Uwielbiam niezapominajki, za ich delikatny wygląd i niezniszczalność. Moje już mocno wyrodzone. Chciałam w ubiegłym roku namnożyć z nasion kupnych. Niestety nasze susze nie pozwoliły im przetrwać. Są tylko samosiewki.
Bzy pachną u mnie przepięknie, ale i ilość krzaków lilakowych ciągle się powiększa, dziękuję za miłe słowa.
Pozdrawiam Elu.
Mirko - 5 supertunii pojedzie do Krynicy M. a 5 u mnie będzie na oknach w skrzynkach chyba trzeci rok je kupuję albo nawet czwarty, ale mnie zauroczyły, odmiany:
2 x Vista Ultarmarine - ciemny fiolet
4 x Vista Bubblegum - różyk klasyczny
3 x Vista Jazzbery - róż lekko wpadający w lila
1 x Vista Silverberry - jasna z różowym środkiem
Znalazłam informację, że z żółtych płatków magnolii też można robić konfitury i w zależności od kolorów różnią się smakami
Palibin dostałam od Lidzi boczny odrost z korzonkami odcięłam i też poszedł do drugiej donicy
A różową daturę od Darii posadzona do większej donicy, ciekawa jestem jej kwiatów
Jeszcze raz dzięki Dziewczynki
Dalia odżywa, też wynoszona na dzień i wnoszona no noc, ostatnie 3 lodowate dni i noce wszystkie rośliny spędziły w domu...
Kwitnie pierwsza dziewanna Plum Smokey, chociaż przymrozek brzegi płatków trochę potarmosił (kolor ciemniejszy niż na zdjęciach zakupowych):
Miło mi, że odwiedziłaś mój wątek, dziękuję za miłe słowa. Maj u mnie to szaleństwo kwitnienia, jedno goni drugie. Każdy kwiatuszek mnie bardzo cieszy, niestety znów wypadły mi dwa duże rh. Nie nadaje się ten mój piach do tych krzewów. Pójdę do Ciebie, pewnie tam już kwitną rh.
Mam nadzieję, że do następnego roku glicynia pokryje cała konstrukcje i w ten sposób powiększy altanę.
Hosty rosną w oczach ze 3 podmarzły w 2 falach przymrozkowych I kilka roślin też. /najbardziej szkoda mi judaszowca.
U mnie też tak jest i teraz inne są bardziej rozwinięte a inne z kłów się rozwijają jeszcze lekko.
Oj te ślimaki już są . musze kupić niebieski granulat.
U mnie też mrozik sobie wybierał rośliny tu i ówdzie a nie falami
Uf jestem już po swoim wernisażu, Udany , fajny. Teraz już spokojnej zajmę się tyłami w ogrodzie
Pozwolę sobie wam pokazać minimum z tego wernisażu
Witam wszystkich forumowiczów,
Dziękuje za przyjęcie mnie do grupy. Szukam ratunku dla moich tuji szmaragdowych które zaczeły usychać całościowo. Pierwsze oznaki ich choroby zauważyłem w sierpniu ubiegłego roku kiedy to jedno drzewko z dnia na dzień zaczeło żółknąć i usychać. Po około 3 tygodniach całkowicie uschło więc je wyciołem. niemalże w tym samym czasie druga z tuji zaczeła żółknąć ale przyszło ochłodzenie i w międzyczasie opryskałem ją środkiem grzybobójczym więc z lekkim przebarwieniem przetrwała do wiosny. W kwietniu jednak zaczeła znowu usychać i końcem miesiąca ją wyciołem. Kilka dni temu z następnym krzewem stało się to samo a dzisiaj zauważyłem że kolejne 2 sztuki usychają. Krzewy mają 10 lat i nie chorowały wcześniej. Załączam kilka zdjęć chorych krzewów.
Proszę o pomoc w rozpoznaniu przyczyny usychania gdyż obawiam się że w niedługim czasie cały ogród potrzebował będzie pomocy.
Dereń cieszy oko, czekam az pokaże całą swoją urodę (kwiatków ma kilka)
Martwila mnie ta sadzoneczka ale muszę zwrócic honor. Jest dobrze.
Na koniec moj judaszek. Ogarnął się po przeprowadzeniu poważnej rozmowy, z groźbami odesłania do sprzedającego w tle. Wydawało mi się, ze jest martwy ale jakieś życie widać aczkolwiek szalu nie ma…
Nic to. Dwie zimne nocki jeszcze przed nami i podobno będzie już wiosna i cieplo.