Tu mam pewien problem. Wiem, że natura jest natura ale ptaki drapieżne budzą we mnie, no powiedzmy, mieszane uczucia. Kilka razy wylatywałam z miotłą do ogrodu przeganiając polujące jastrzębie, krogulce czy myszołowy. Teraz wiem, że niestety nie powinnam ingerować w ptasie zwyczaje
Kowalik
Akrobata. Kuper w górę, dziób do dołu. Tak tez można. Jedyny ptak, który chodzi po drzewach głową w dół. Zadziora z niego niesamowity, sikorki przegania z karmnika nie tolerując konkurencji. Ptak na dzisiejsze czasy
Czyszczacz ogrodowy. Długo nie widziałam kto mi tak roz..cza korę z rabat. Codziennie rano cały chodnik przed domem usypany kawałkami kory. Nie podoba mi się jego pewien zwyczaj. Zimą, kiedy ma wystawione jedzenie Panowie przeganiają od jabłkowego karmnika Panie i dbają tylko o siebie. One biedne łapią kawałek i w nogi... Moje poczucie "feministyczne" mocno wtedy cierpi...
Cóż, i tak go lubię:
Kopciuszek:
Brudasek wspaniały. Jest niestety płochliwy i nie bardzo mogę go uchwycić z bliska. Ukochał sobie moje składowisko listewek drewnianych i... drabinę leżącą pod drewutnią
Zdjęcia tylko z pewnej odległości więc powiększane:
Sylwia A ja pilnuje żeby wyciągać ciepłe rzeczy z suszarki. Od razu na wieszaki i nie prasuje.tylko rzeczy na wielkie wyjście.
Suszę przeważnie na programie bawełna Mix.