Tak
Z roku na rok sukcesywnie powiększa gabaryty, ale na razie tylko się z tego cieszę. Miejsce na rozrost jeszcze jest.
Zrobiłam też zdjęcia Emelie. Od 2 lat najzdrowsza nie jest(najpierw dopada ją przymrozek, a potem osłabioną wszelka możliwa zaraza), ale teraz w ogóle tego nie widać. Zbliżają się upały i pewnie za kilka dni przestanie gwiazdorzyć, ale na razie jest cudna
Efekt psują tylko irysy syberyjskie zjedzone przez mrówki.
Pomidory mają tak zdrowe liście i maga grube pędy jak nigdy. Chyba to podlewanie obornikiem tak je wzmacnia. I zaczynają obficie kwitnąć. Szkoda że nie od samego dołu ale może jeszcze zbiory będą zadowalające
Arbuzy puściłam wzdłuż szklarni pomiędzy rzędy pomidorów
Zrobiłam eksperyment bo dziś na jednym krzaczku trzmieliny znalazłam całą masę opuchlaków. Wyhaftowały mi wszystkie listki, wrrr. Wsadziłam wszystkie do słoika i wlałam kapkę rozcieńczonego wyciągu z wrotyczu z tamtego roku (napisane na opakowaniu żeby zużyć w ciągu dwóch miesięcy a tu już rok minął)
No o wszystkie mi padły
Słoik był zasłonięty gazą żeby dopływ powietrza był. W pierwszej chwili to wszystkie wlazły na ścianki słoika ale to im nie pomogło.
Muszę znowu zlać cały ogród tym wyciągiem
Jeśli chodzi o truskawki w beczkach to sukces w 50%. Dolne krzaczki we wszystkich wygniły z nadmiaru wody. Nie zrobiliśmy dodatkowych otwór na samym dole i woda uzbierała się na dnie do wysokości pierwszego poziomu z krzaczkami.
A poza tym pojedyncze wypadły i obstawiam że może trafiły w sam obornik i je popaliło. Podosadzamy w puste otwory nowe te które wyrosną po owocowaniu.
Kwitną obficie więc to mnie cieszy pomimo iż sporo krzaczków nie dało rady
Moim zdaniem właśnie świetnie widać, bo mają różną fakturę. Ażurowa orlaya i pełne dzwonki. Bardzo podobają mi się właśnie takie zestawienia, gdzie kolor jest ten sam, ale różne kształty kwiecia.
Poza tym bujnie masz i sielsko.
Warto docenić też gest stryja. Dębowy pniak to nie byle co. Ja też bym nie oddała byle komu.
Nie mam czasu na ogród. U Was trochę podglądam, czytam ale nie piszę.
U siebie nie robię nic, zdjęć też nie, no może kilka, przypadkowych.
Ogród jest teraz piękny, a ja zupełnie z niego nie korzystam.
Kilka cyków zrobionych w trakcie oprowadzania gości