U nas w grudniu był jednodniowy śnieg, ale to nie co teraz. Skrzypi pod stopami -14 teraz na Ursynowie pod lasem. Przyszłam z dworu nozdrza zamarznięte, na rzęsach i brwiach kropelki zmrożone. Nie jest źle nie ma wiatru najgorsza ta maska. Mam chałbice jakieś maski z filtrem, chirurgiczne a to wszystko o kant stołu... Jak jest mróz.
Ja widzę duże braki w tych zdjęciach w porównaniu do tego co jest fizycznie. Kwestia myślę wiedzy i doświadczenia w fotografowaniu.
Kilka lat temu eM pociągnął kable od oświetlenia i zakupił reflektorki takie stalowe, niskie na AlliEX. To były jedne z najlepiej zainwestowanych pieniędzy w część techniczną ogrodu. Po pierwsze wieczorem jest absolutnie pięknie, po drugie do bardzo późna mogę chodzić po ogrodzie i jest każdy zakątek dla mnie widoczny. Nie mam pietra, że coś na mnie wyskoczy po ciemku (często jak ciemno było kotka np. polowała i tak z nienacka potrafiła wyskoczyć).
Refektory mam tego typu - w rabatach ich praktycznie nie widać, podświetlają punktowo korony drzew