Dziekuje Wam wszystkim, mało zaglądam bo głowa boli mnie jeszcze bardziej przy komputerze i telewizorze, dużo leżę - jak nie ja, więc wiem że mocno walczy mi organizm. Kot mnie nie opuszcza, pewnie czuje że pańcia chora...
Na razie ogrodnik do ścinania drzew się nie odezwał niestety, a drzewa dwa wielkie do ścięcia
Niestety nie mam mapki ogrodu. Brama wjazdowa i bardzo bujny przedogródek. Twardych nawierzchni tam nie ma. Są jedynie żwir, otoczaki i kora na ścieżkach.
11 listopad, Święto Niepodległości, A kraj w chaosie organizacyjnym. Co z tego , że jest internet. Zachowanie niektórych instytucji jak w czasie wojny: Niech się dzieje co chce.
Mimo wszystko, obywatele są jeszcze zbyt cierpliwi.
Ja też.
Życzę Wam wszystkim spokojności i jak najszybszego powrotu do normalnego życia.
Gołe już śliwy na tle tak pięknego trawnika - CUDO
Zmiany bardzo na plus, podoba mi się powiększenie koła i likwidacja "zatoczek"
Pamiętam, jak były ostatnio rysowane te zmiany. Trudno było tak idealnie wszystko zgrać. Prace w terenie pokazują, że wychodzi super. A rzut z góry nie musi być jak od cyrkla, bo ważniejsze jest wrażenie jak spacerujesz po ogrodzie niż perfekcyjne wymiary.
Dopiero kilka takich szerszych kadrów zaczyna mnie cieszyć, ale jeszcze długa droga do wielkiej radości.
Derenie mam drugi rok. Mega się cieszę, że kupiłam większe egzemplarze. Nie odstają tak bardzo od dorosłej reszty Owocki faktycznie były cały czas, nie wiem czy wszystkie, ale dużo. Najbardziej cieszy mnie, że powoli się przebarwiają i długo trzymają liście. Zwłaszcza ten na froncie Weisse fontaine. Najdłużej miał kwiaty, najwolniej zmienia kolor i wyglada na to, że długo te liście będzie trzymał.