Wczoraj najgorsze zlewy poszły bardziej południem u nas spokojny deszcz, ale modlitwy słałam nieustannie patrząc na to co na niebie się działo. Oby i dzisiejsza noc była spokojna.
Tak sobie myślę, że nasz ogród jest bardzo pro naturze i obecnej walce z suszą fizjologiczną, oraz zanikania gatunków i bioróżnorodności....
Trawę kosimy raz na dwa tygodnie, chwastów od pierona i trochę, rabaty swobodne z nasiewaniem, pełny cykl fizjologiczny roślin zachowany. Drzew kilka setek, krzewów bez liku, bylin w tysiącach sztuk i odmian. Do tego sporo miododajnych, pyłkodajnych, martwych liści i drewna bez liku, działania zatrzymujące erozję gleby.... spowolniony spływ wody na moim gruncie, a paradoksalnie zalewa nas woda z gruntów okolicznych.
cztery pola od nas czyli jakieś 200 metrów takie mamy sąsiedztwo w tym roku