Agnieszka z mojego doświadczenia to wiosenne przymrozki są bardziej szkodliwe dla hortensji ogrodowych niż zima. Spokojna o hortki jestem dopiero po weekendzie majowym
Moje psy latem standardowo szukają schronienia i chłodu pod hortensjami
Na początku chciałabym zająć się nowym oczkiem (od strony tarasu).
Teren ze słońcem przez prawie cały dzień.
Ogólnie tak to wygląda:
W szale radości, że sama wykopałam to oczko, zaczęłam sadzić różne „ładne” roślinki, w zawrotnej ilość 1 szt każda, w porywach do dwóch . Nie wszystkie są tu opisane. W najbliższym czasie zrobię inwentaryzację.
A na wiosnę trochę poprzesadzam.
Patrząc na ten plan, to brakuje tu jeszcze mamutowców i metasekwoi chińskich, ale są one tak oddalone, że nie mają wpływu na to, co będę chciała zrobić (gdybym miała dłuższą kartkę, to byłyby na górze).
W prawym górnym rogu chcę posadzić tuje kórnik, które zasłonią mi przyszły warzywnik i metalowe garaże na różne rupiecie .
Przed tymi tujami szpaler hortek z trawami lub/i rozchodnikiem.
Bardzo ogólny plan tego, co już jest.
Jest dużo (bardzo dużo) pojedynczych gatunków roślin, czasami zdarzą się po dwie sztuki takie same
Niektóre są nawet powtarzane częściej, ale równocześnie są „rozstrzelone” po dużym terenie.
Gosiu na ruch reki reaguje jak uwęszy lub uslyszy , poza tym nie bardzo. U nas lezy kilka cm. śniegu, cala noc sypalo. ale w pobliskim miasteczku 5 km. dalej juz czarno
Orlaya i ośmiał z samosiejek wyrosły już w jesieni,to będzie kolejny test,czy przezimują.
Ozimy ośmiał w ubiegłym sezonie, miał zachwycająco ciemny kolorek.
Ciągle bura pogoda za oknem, czasem na chwilę słońce się pokaże.
Pieski coraz starsze, stawy bolą to i zimne białe nie nęci Ech szkoda....
Wiesz z tym niewidzeniem i strachem przed białym to może jak z lampami samochodowymi we mgle - bez włączonych reflektorów wydaje się, że lepiej widać
Ale to by znaczyło, że duży jeszcze całkiem wzroku nie stracił, widzi chyba plamy. Reaguje na ruch ręki? U mojej tak było, bała się szybkiego ruchu i ruchu ręki
ostatni szron był jakiś czas temu, teraz te przetacznikowce leżą połamane przy ziemi - nie mam pojęcia czemu - wszystkie trzy leżą plackiem - a szkoda bo naprawdę zdobiły te rabaty
Fakt, wciągnęło Cię gdzieś ale dobrze, że się odnalazłaś .
Za dużo do nadrabiania nie ma, śpię snem zimowym i tylko od czasu do czasu oko odemknę . Też czekam na wiosnę, już bym coś porobiła.
Aniu, dziękuję bardzo i również wszystkiego dobrego!
Asia, no oby nam się dobrze wiodło w tym Nowym Roku!
Aniu, dziękuję i nawzajem!!!
Aga, witam Cię u mnie, fajnie że zajrzałaś , zapraszam częściej.
Do pięknego ogrodu to mi jeszcze daleko ale robię co mogę . Stożków na nóżce już nie ma... przeprowadziłam je do innego ogrodu ale im się nie spodobało. Ale fakt - duże, dorosłe rośliny robią dobrą robotę choć czasem trudno do nich coś dosadzić bo dysproporcje w wielkości są karykaturalne.
Najlepszego!!!
Ciemierniki w blokach startowych. Cieszę się jak głupia z tych kwiatów .
Na bałwanki nie mam szans, póki co. Trawiki i dachy bez śniegu a z gory pada, ale deszcz.
Ponoć jakaś bestia ze wschodu się czai, ale wg prognoz u mnie pod koniec tygodnia jakaś zmiana na minusy.
A ja, cóż, zaczytana, bo innej opcji na razie nie mam. W ogrodzie błoto i nie ma jak się tam wybrać. Jak przymrozi to może wtedy się uda?
Zaglądającym serdecznie dziękuję, ale dziś nie odpisuję, jestem książkowo w środku akcji.
Trzymajcie się ciepło.
I trochę koloru na rozjaśnienie mgieł. Te forsycje z ub. roku. Aktualne
wstawiłam wczoraj do wody. Będą gdzieś za 2 , 3 tygodnie.