Witam się i ja.
Początek już fajny ładna trawka i skarpa czeka pewnie na wiosnę zagajnik brzozowy niczego sobie.zawsze mi się brzoza podobała tylko ten pyłek żółty jak kwitnie to mam go w domu wszędzie a brzozy rosną u sąsiadki jakieś 100 metrów ode mnie ale M chce brzozę posadzic więc pewnie i u mnie zawita będę śledzić twoje zmagania wiosenne bo już ładnie u Ciebie.Pozdrawiam
Zrobiłam projekt części działki którą chciałabym zagospodarować. Nie jest profesjonalny ale da jakiś zarys położenia rowu.Marzy mi się tam piękny ogród z miejscem na ławeczkę no i ten strumyk co ma "się zrobić" Za miedzą rozciągają się łąki no i nie wiem czy warto zamykać tą przestrzeń sadząc przy ogrodzeniu żywopłot?
Jakie dobrać rośliny,krzewy aby było kolorowo prze cały rok .Powierzchnie tego trójkąta jest stosunkowo mała od rowu wzdłuż drogi ok13m rów ma długość ok 23m
Kształt jej jest dość nie typowy
Wjazd na działkę jest od południa( czerwone kreski to płot i brama). Z tej strony domu "ogród" nie jest zagospodarowany.
Rosną tam:
w górnym rogu Lilak,
od drogi przy rowie Jaśmin
za budynkiem drzewa iglaste,W przyszłości tego budynku gospodarczego nie będzie, chciałabym żeby stanęła tam altana.
przy rowie zielone kółka to Olchy a te nie pomalowane to Brzozy
fioletowe kółeczko to Czereśnia.
Tutaj głównie potrzebne jest nawadnianie, a jak będzie nawadnianie, dopiero można mówić o nawożeniu.
Brzozy to straszne "pijaki" i wypiją wszystko.Mamy taki ogród z brzozami i dzięki dobremu podleaniu trawa wyglądała dobrze.
Po nawożeniu potzrebne są duże dawki wody, pod drzewami nie dość że nie dociera woda z deszczu, to jeszcze drzewa wypijają każdą kropelkę
Dzięki za uściski Agatko.
Bodziszki polecane ( i biały i różowy) przez Anię trzeba gdzieś w ogrodzie zaplanować koniecznie- to jedne z lepszych roślin- bezobsługowe, niezawodne, długo kwitnące, z ładnymi liśćmi i pokrojem. jak masz blisko do Ani, to 'skrój' ją troszkę z sadzonek, a może siewki zostawiła? I mnóż, mnóż....Zrobimy z nich gdzieś dywan- może w okolicy brzozy?
Jak już będziesz miała żurawki, to po sezonie dadzą się mnożyć ładnie.
Danusiu oto zdjęcia drzew są tam brzozy, czereśnia i chyba olchy tych ostatnich to pozbyłabym się - wycięła nie są specjalnie ozdobne no i dużo liści mają
a te bym usunęła
Do okola domu mamy drenaż woda z niego wpływa do rowu ( płynie powolutku cały czas)
Słuchajcie, tak bardzo się cieszę, że jesteście i znalazłam taką kopalnię inspiracji, porad i życzliowości.
Z wrażenia zapomniałam się przywitać -WITAJCIE WSZYSCY
Ja dopiero rozpocznę w tym roku "bój" z moim ogrodem (szumne słowo - bo jest tego ok. 200 m), mam już w głowie milion pomysłów, więc mam nadzieję, że pomożecie mi wybrać najlepszy i doradzicie jakie rośliny najlepiej posadzić, ponieważ działka nie jest łatwa (mam 5 wysokich sosen - ogromniastych, brzozę - też ogromniastą i chyba jeden buk - wyższy od brzozy)
W sprawach ogrodowych jestem ZIELONA - CAŁKOWICIE.
Wkrótce przedstawię mój plan działania i wstawię fotki (będzie mi bardzo przykro je wstawiać - w porównaniu do Waszych cacuszek - ponieważ wprowadziliśmy się do domu w którym 20 lat nic się nie działo - nie wyobrażacie sobie jak wyglądała działka) .
To prawda ale kocham je mimo wszystko ...a pozatym wejście do domu pod brzozami wygląda cuuudownie ...nie zrezygnuję z tego...jak je wykończę tym ścinaniem to posadze zamiast nich doorenbosy haha
Buziaczki dla maleństwa .....pozdrawiam Domi ...ja też będę ciachać brzozy przed wejściem
Dziękuję Kasiu, buziaki przekazałam. Nie dziwię się, że tniesz brzozy, bo przy takiej ich lokalizacji i ilości masz pewnie pozatykane rynny, no i wieczne odkurzanie w domu.
Domi mnie też ręce swędzą aby pobiegać po ogrodzie z sekatorkiem Czy jakieś plany dot cięcia drzew poczynisz?
U mnie zawsze na pierwszy ogień idą dwie brzozy samosiejki na pustej działce obok. Co rok je przycinamy w kulkę, żeby nie wybujały jak brzoza olbrzymka u Pani Sąsiadki. A w dalszej kolejności będą serby, glediczja, klony, dereń; wiąza Camperdownii też ciachnę po raz pierwszy, no i mam wielką nadzieję, że M. przytnie żywopłot ze szmaragdów (ale u nas to wieeelka robota, bo jest ich duuuużo, więc nie naciskam na M., żeby się nie zniechęcił). Jak już wyjdę do ogrodu z sekatorem, będę ciachać wszystko co się nawinie. W tym roku nie ruszam ostrokrzewów.
Mam na imię Monika, jestem mamą 9 letniej Oliwki i pól rocznego Julka. Mam dom na wsi niedaleko Łodzi i przemożną potrzebę zagospodarowania moich włości.
6 lat temu jak nabyłam ten kawałek pola wyglądało to tak
Potem przez całe lato nic się nie działo, jesienią zaczęłam budowę która trwa do dziś. Ponieważ mieszkaliśmy w centrum Łodzi, gdzie lato jest nie do wytrzymania, w każdą wolną sobotę uciekaliśmy na wieś. Pierwszymi roślinami które posadziłam na działce były brzozy. Uwielbiam te drzewa, poza tym na naszej piaszczystej działce świetnie rosły.
W następnych latach pomału coś dosadzałam. Stworzyłam podniesioną rabatę na hortensje które nigdy na niej nie chciały rosnąć nie wiedzieć czemu
.
Obecnie wygląda to trochę lepiej, ale hortensje dalej odmawiają posłuszeństwa
Ja od kilku lat się przymierzam do cięcia brzozy penduli i nie mogę sie zdecydowac jaką chcę miec. jak sie już zacznie ciąc to trzeba to kontynuowac i dlatego ciagle nie podejmuję decyzji bo taka do samej ziemi tez mi się podoba, chyba nawet lepiej niż w formie parasola.Pozdrawiam Marzenko.
Madzenko .. Pozwól ,że pogratuluję u Ciebie Bogdzi fachowości ... od razu rozpatrzone wszystkie możliwości ... Bogdziu , czyżbyś była matematykiem ?
Wszystko strzyżemy dzięki temu ogród jest uporządkowany Nie tnę tylko Rh, magnoli (chociaż od dołu ją trochę podkrzesam ) reszta roślin ma co pewien czas wizytę stylisty fryzur zwaną potocznie Madżenką nożycoręką
Nie wychodzi mi też strzyżenie hebe... W tym roku troszkę tylko podmarzły to sprawdzę swoje umiejętności. Już się akumulatorek przygotowuje do walki w przyszlym tygodniu.
Next week będzie zimowe cięcie żywpołotu grabowego
Oj widzę, że kogoś tu już łapki świerzbią i polatałby z sekatorkiem po ogrodzie Najpierw madżenie Madżeny o stylizowaniu ogrodu, potem gorączkowe poszukiwanie celu i wreszcie..... Jest! Mam! śmiała decyzja ataku na bogu ducha winny żywopłot grabowy
A tak na serio o cięciu brzozy - jak utniesz pierwszą gałązkę sprawdź czy nie płacze. Moje niektóre klony bardzo płakały w zeszłym roku (chyba na początku marca je cięłam) i dałam spokój. Brzozy mają ponoć tak samo. Moich brzóz jeszcze nie ruszam, dopiero jesienią sadzone.
Ja od kilku lat się przymierzam do cięcia brzozy penduli i nie mogę sie zdecydowac jaką chcę miec. jak sie już zacznie ciąc to trzeba to kontynuowac i dlatego ciagle nie podejmuję decyzji bo taka do samej ziemi tez mi się podoba, chyba nawet lepiej niż w formie parasola.Pozdrawiam Marzenko.
Madzenko .. Pozwól ,że pogratuluję u Ciebie Bogdzi fachowości ... od razu rozpatrzone wszystkie możliwości ... Bogdziu , czyżbyś była matematykiem ?