Czy aż tak wąsko rosną to kwestia sporna... U Wieloszki po 5 czy 6 latach mają 3m szerokości. Wszystko zależy od tego w jaki sposób chcemy je prowadzić?
Tak, mniej więcej tak właśnie. Z sosnami i świerkami jest taka zasada, że póki są igły na gałązce póty śpiące oczka są aktywne=żywe.
Na drugim i trzecim zdjęciu ładnie widać oczka wypustki .
Ostatnie zdjęcie pokazuje dwa równoległe przewodniki. Jeden z nich skróć mocniej, ale zwróć tylko uwagę, by na tym mocniej skracanym cięcie zrobić nad oczkami skierowanymi na zewnątrz gałązki.
Aniu Anbu. Tak tnę teraz po młodziutkich cisowych przyrostach. Zwłaszcza równam boki stożków, kul i ściany żywopłotów. Żywopłot aktualnie od góry ciacham.
Tym sposobem cięcia co 2-3 tygodnie Polinka zagęściła w jeden sezon swoje żywopłotki. Chyba późną jesienią pokazywała różnicę. Zaufała mi i dochowała się biegusiem misiaczków Natomiast ja w zeszłym roku dzięki częstemu cięciu optycznie przesunęłam sobie poduchę bez wykopywania jej. Czyli to co miało być optycznie większe cięłam krócej, a to co miało "cofnąć kulę" było mocno i głęboko cięte. Sama zdziwiłam się jaki to efekt przyniosło w dosłownie 3-4 miesiące. DLA PODCZYTUJĄCYCH!!! Takie cięcie pobudzające intensywnie można robić TYLKO na ukorzenionych świetnie, minimum dwa lata rosnących cisów. Na jedno- dwusezonowych jeszcze tego nie można robić, bo pobudzona masa zielona będzie niemożliwa do wykarmienia przez młode, niewydolne korzenie!
Kochane moje wróciłam
Podczas mojej obecności Mąż dzielnie dbał o ogród i rozpoczął prace brukarskie na frontowej.
Trawnik pod jego okiem zielenieje jak szalony.
Szczęśliwie też mieliśmy dużo deszczu, więc to co zastałam, powaliło mnie na kolana.
Żeby nie wprowadzić Cię w błąd moją zanikową pamięcią dzisiaj obfoce pudełko
Ale dziewczyny , ten trawnik nie jest taki idealny.Pod sosnami gdzie wiecznie igły opadają jest dużo rzadszy.Fakt, patrząc z pewnej odległości tego nie widać ,ale jak po nim chodze to widze te braki Ale już się z tym pogodziłam.Nie wytne tylu drzew przeciez
Ja dotychczas robiłam w 5l butlach od wody, zakręcałam tak delikatnie bo jednak gazują ale miałam problem z upychaniem pokrzywy do środka bo szyjka butelki jednak jest dość wąska.
I wpadłam na inny pomysłz konewką
Wsadziłam pokrzywy do dużej 15l konewki plastikowej, eM zrobił mi pokrywkę, żeby nie waniało a szyjką konewki sobie mikstura oddycha
I łatwo nalać i zamieszać i nie śmierdzi
Ja tu o gnojówce i zapomniałam pochwalić
Świetna metamorfoza
Dobrze, że masz fotki przed i po, bo w życiu bym nie uwierzyła, że to własnymi ręcami i z takiego pomieszczenia gospodarczego powstało
Brawo