Nawet ta fikuśna kremowa chryzantema przezimowała Ci w gruncie i zakwitła?
Kolorowo masz jeszcze w ogrodzie, trawy się ładnie rozrastają!
U mnie ciemiernik cuchnący od Ciebie też zapowiada obfite kwitnienie
Pozdrawiam!
Dziękuję za tak wspaniałe wsparcie, oby wszyscy tak myśleli. Sąsiadkę mam świetną, to od niej mam trzeci rok z rzędu gałęzie ze srebrnego świerka. W tym roku całe duże taczki mi przywiozła tych gałęzi. Ona rozumie moją pasję i tez ma śliczny ogród. W sumie to nie wiele ludzi widziało mój ogród, mieszkam przy bocznej ulicy i niewiele osób tamtędy przechodzi.
Jelonki mi się przy tym wietrze rozbiegły po podwórku. Dobrze, że mąż ich nie przejechał jak wyjeżdżał do pracy.
Aniu do tego wianka jest jeszcze choinka na stożku, ale zbliżenia nie mam na zdjęciach. Podobno powielanie czegoś co się zobaczyło u kogoś jest największą pochwałą. Więc bardzo się cieszę i nigdy nie mam nic przeciwko temu, żeby ktoś zrobił coś takiego co zobaczy u mnie.
Eliso, akurat ta rabata zmieniła się najmniej, póki co. To znaczy, tak jak na niej były rosl8nu od początku posadzone tak trwają już 3 sezon, co akurat w moim przypadku dość dziwne, bo co sezon zazwyczaj rośliny zmieniają miejscówkę
Ta sama rabata tylko jesienią
Bardzo jestem zadowolony że ścieżki, ładnie wygląda kiedy nawet w długach między cegłami wysieją się chwasty, albo jakieś kwiaty. Tu akurat ścieżka jest opielona, ale widać jak ładnie "zzieleniała"
O zaletach rokitnika to wiedziałąm już dawno, nie na darmo w Rosji nazywają go "cytryną". Ludowa medycyna już go stosuje od wieków. TYlko do ogrodów nie bardzo się nadaje. Bo trzeba posadzić 2 krzewy, bo rozdzielnopłciowe, jest kłujący, i szybko zagarnia teren koło siebie.
Mikołajowi dziękowałam za pamięć i pomysł. Może usłyszał?.
U mnie dziś za oknem zerojedynkowo i mgła. Słońca się nie spodziewa, zawieszam go chociaż tutaj.
Trochę się boję reakcji ludzi z okolicy, może nie będą oglądać, chociaż wiem, że mnie po cichu podglądają tu na forum. Mam nadzieję, że tu ogrodnicy będą wyrozumiali i żeby ten wiatr przestał tak mocno wiać.
Sylwio nie dam rady fizycznie ściągać dekoracji i na środę czyli już jutro rozkładać od nowa. Jeszcze mam jutro rozwieszać światełka przed domem. Będzie co będzie. Najwyżej zobaczycie wszystko na zdjęciach z przed wichury.
Aleee widoki...czy ja trafiłam do tego samego ogrodu? Byłam tu dawno i zmiana jest ogromna, wszystko urosło , rozrosły się rośliny, jest klimatycznie i pięknie...no i te ceglane ściany...moje marzenie Pozdrawiam
Dziękuję Aniu, jednak nagranie telewizyjne daje trochę stresu i bardziej mobilizuje. Po pierwszej przymiarce dekoracji ławkowej moja bratowa Agatka z przedziwnego ogrodu dała mi delikatnie do zrozumienia, że stać mnie na więcej. Podsunęła też pewne sugestie, które wykorzystałam. No i powstało takie coś.