Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "Tess"

W Gąszczu u Tess 18:44, 31 paź 2012


Dołączył: 05 kwi 2012
Posty: 12953
Do góry
Tess napisał(a)


Tess.... zupełenie jak u mnie..to są dwie rzeczy których lepiej nie robić.. i trzecia jak wpadam w furię to mijać wielkim łukiem na zasięg wszystkiego co mam w ręku...

A zima wyrywna.. bo może dlatego że to ONA????

Moje cebulki też doszły.... teraz troszkę cieplej i działam... na ten ziąb.. nie ma mowy - nie pójdę.. dopiero jak już nie będzie innej opcji...



Ja w furię rzadko wpadam, ale jest jedno zajęcie, które mnie irytuje strasznie i cała rodzina wie, że jak to robię, to lepiej omijać mnie z daleka. Nie znoszę tego zajęcia, ale zrobić trzeba.
Prasowanie

Ja z cebulami też czekam do weekendu, ale u mnie jest coraz cieplej - choć śnieg jeszcze leży.


prasowanie -to moje ulubione zajęcie!

jak ci się uzbiera sterta to zadzwoń
W Gąszczu u Tess 18:42, 31 paź 2012


Dołączył: 05 kwi 2012
Posty: 12953
Do góry
Tess napisał(a)



Aniu(art) - w stadle małżeńskim musi być względna równowaga - jeden z małżonków musi być rozsądny
Ale mój M. już zakonotował na wsze czasy, że dwóch rzeczy robić mu nie wolno pod żadnym pozorem:
1.budzić mnie, kiedy śpię,
2. wyganiać mnie z ogrodu



dobre, dobre

my na razie mamy opanowany punkt 1, nad drugim pracujemy ale wszystko na dobrej drodze
W Gąszczu u Tess 11:47, 31 paź 2012


Dołączył: 23 sty 2012
Posty: 69457
Do góry
Tess napisał(a)

Łał, Tereniu, no to też niezły staż! ty może, ta mniej rozsądna jak piszesz, ale w takim fajnym wydaniu
Na narty jedziesz?


No, niezły Jakoś tak zleciało

Raczej chyba nie.. Nie umiem


ja też mniej..więcej i przerwa długa, ale co tam, ponoć instruktor jest nie jeden
skus się, no bo jak bez ciebie?
W Gąszczu u Tess 11:25, 31 paź 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12484
Do góry
asc napisał(a)

Tess.... zupełenie jak u mnie..to są dwie rzeczy których lepiej nie robić.. i trzecia jak wpadam w furię to mijać wielkim łukiem na zasięg wszystkiego co mam w ręku...

A zima wyrywna.. bo może dlatego że to ONA????

Moje cebulki też doszły.... teraz troszkę cieplej i działam... na ten ziąb.. nie ma mowy - nie pójdę.. dopiero jak już nie będzie innej opcji...



Ja w furię rzadko wpadam, ale jest jedno zajęcie, które mnie irytuje strasznie i cała rodzina wie, że jak to robię, to lepiej omijać mnie z daleka. Nie znoszę tego zajęcia, ale zrobić trzeba.
Prasowanie

Ja z cebulami też czekam do weekendu, ale u mnie jest coraz cieplej - choć śnieg jeszcze leży.
W Gąszczu u Tess 11:18, 31 paź 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12484
Do góry
irena_milek napisał(a)
Łał, Tereniu, no to też niezły staż! ty może, ta mniej rozsądna jak piszesz, ale w takim fajnym wydaniu
Na narty jedziesz?


No, niezły Jakoś tak zleciało

Raczej chyba nie.. Nie umiem
Ogródek Hanusi po zimie 09:03, 31 paź 2012


Dołączył: 20 lis 2010
Posty: 34408
Do góry
Ja przy kawie,a tu ....tyle gości z rana!
Agnieszko,Betysiu,Tess,Agatko,Zuzo-miło mi Was widzieć!
Kilka dni nieprzyjemnych było,ale może choć dziś zrobi nam psikusa i zaświeci ?
Jest dość ciepło, jest nadzieja i ......oczekiwanie na promyki.
Ale skoro juz Betysię do mnie przywiało,to jestem pewna na słoneczko w 100 %

A póki co,deszczowa rudbekia!


Rododendronowy ogród II. 08:16, 31 paź 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12484
Do góry
Ależ tłuściutka ta sikorka!
Ja dopiero jak spadł śnieg wywiesiłam karmnik. Ale bezbłędnie i natychmiast do niego okoliczne sikorki trafiły

Tylko słonecznik muszę gdzieś kupić w dużych ilościach... Bo żarłoki są straszne

Bożenko, buziolki
Ogródek Hanusi po zimie 08:11, 31 paź 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12484
Do góry
Haniu, dziekuję za piękne widoczki złotej polskiej jesieni
Spragniona tego jestem, bo u mnie nadal śnieg leży
Choć jest nadzieja, że dziś spłynie - jest powyżej zera i deszcz pada....

Buziolki
Kiedyś będzie tu pięknie ... 08:09, 31 paź 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12484
Do góry
Madżenko, gratulacje
Kwiatek dołaczę później, bom wpadła tu zupełnie nieprzygotowana...
Kiedyś będzie tu pięknie ... 08:06, 31 paź 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12484
Do góry
Marzena2007 napisał(a)

Jeszcze leżę i się duszę ze śmiechu... nawet widok donic i wspaniałego Hotelu (oczywiście architektura budynku) nie jest w stanie mnie uspokoić.... tak sobie czytałam i stwierdziłam..zimę jakoś razem przetrwamy.. o ile nas nikt nie naprostuje, że to ....Forum Ogrodnicze......


Jak nas Danusia nie wyciepie z forum to sobie weekend wspomnieniowy w listopadzie zrobimy może wieczór przed Adrzejkami ??


Teraz to ja leżę i duszę sie ze śmiechu

Ogród w lesie 08:01, 31 paź 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12484
Do góry
grupa_trzymajaca_grabie napisał(a)

Pytanie mam a raczej zagadkę nocną. Jak nazywa się trawka z żubrówki?


Ja wiem! Turówka wonna.
Co wygrałam?
Mój ogródek pod Gdańskiem 21:56, 30 paź 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12484
Do góry
Moniko, świnka chrum-chrum ze mnie
Nie dość, że rzadko zaglądam, to na dodatek przegapiłam Twoją pierwszą seteczkę

Nie wygonisz, pomimo tego?

Gratulacje

I kfaituch przyjmij jesienny


A jeża w ogrodzie zazdroszczę
Kiedyś będzie tu pięknie ... 20:24, 30 paź 2012


Dołączył: 22 sty 2012
Posty: 57998
Do góry
Betysiu - dzieki za życzenia. Ja różowych adidasków nie mialam ale. Kolonii w NRDowie przywiozłam sobie zamszowe buciki i czerwen skarpetki z frotte!!! Ależ byłam z nich dumna, bo nosiłam je do spodni rybaczek

Agacia - tak obie Panie od szyji w dół zdradzają swój wiek, bo po twarzach z corkami konkurują wąsy masz rację nadal na czasie ale teraz często takie ala muszkieterki

Irenko - teraz to my Polki żadnych kompleksów mieć nie powinnyśmy!!! Dawniej myślałam, że stwierdzenie iż Polki są najpiękniejsze to czysta kurtuazja a teraz stwierdzam, że to szczera prawda gdy w Europie widzi się piekną kobietę to Polka lub Rosjanka, z tą różnicą że Rosjanka zwykle krzykliwie ubrana

Evchen - dla zainteresowanych zawsze materiał dowodowy do wglądu

Tess - koronki zazdroszczę , pewnie jeszcze teraz by robiła furorę Ja do ślubu sukienkę już kupowalam bez talonów za to płaszcz do cywilnego również w kolorze łososiowym własnoręcznie uszyłam z wełny z domieszką kaszmiru zakupionego na saksach w Niemczech wykrój oczywiście z BUrdy!!! ja teź chichoczę jak widzę swoje loki na zdjęciu ślubnym A czasy wspominam z rozrzewieniem, zwłaszcza pierwsza mojaą spódnica mini, która powstala ze spodni sztruksów. A potem kazde zniszczone dżinsy przerabialm na mini

Malkul żałuj, że casów gospodarki niedoborów nie pamiętasz

magnolio - teraz się fajnie czyta ale kiedyś było tak szaro i buro i jednakowo. Datego mistrozstwem było wyróżnienie się w tłumie Kiedyś uszylam sobie kurtkę w groszki, do tego zdobyłam szpilki w groszki i parasol w groszki ale mam fajne wspomnienia, nie sposób było zniknąć w tłumie

Julka - powspominaj z nami

Iza - czajnik z zabepieczeniem musimy Ci kupić Wpomnienia fajne bo to nasza młodość, czasy natomiast bywały niefajne Ale jak my sobie z tym kiczem moglyśmy krzywdę robić też nie pojmuję A czułyśmy się takie modne i światowe

Evchen - ty nawet nie wiesz jak ja taką zdobyczną bluzkę w żarówiaste wzory uwielbiałam a trwała była standardowo na głowie co 6 miesięcy Wyobrazisz sobei mnie w kasztanowych włosach i trwałej????

Monitka ja właśnie takie pejsy jak ortodoksyjny Judaista sobie sama zrobiłam

Pszczólko - sweterki tureckie z kołnierzem szalowym dla M i węgierskie czapeczki z szalikiem fluorescencyjnym

Tess - nsz pierwszy samochód to też maluch, którego każdej zimy pchalam bo nie odpalal a prawo jazdy mial tylko M

Evchen - ten skręt trwałej to mi się do tej pory po nocach śni zwłaszcza gdy fryzjerka wypadla z salonu (zakładu???) obiad skończyc i mi włos co nieco spaliła.....


W Gąszczu u Tess 17:30, 30 paź 2012


Dołączył: 13 sty 2012
Posty: 50494
Do góry
Tess napisał(a)
[


Aniu(art) - w stadle małżeńskim musi być względna równowaga - jeden z małżonków musi być rozsądny
Ale mój M. już zakonotował na wsze czasy, że dwóch rzeczy robić mu nie wolno pod żadnym pozorem:
1.budzić mnie, kiedy śpię,
2. wyganiać mnie z ogrodu


Aniu(asc) - no przyjdzie zima, bo to naturalna kolej rzeczy. Ale czemu jest taka wyrywna?


Tess.... zupełenie jak u mnie..to są dwie rzeczy których lepiej nie robić.. i trzecia jak wpadam w furię to mijać wielkim łukiem na zasięg wszystkiego co mam w ręku...

A zima wyrywna.. bo może dlatego że to ONA????

Moje cebulki też doszły.... teraz troszkę cieplej i działam... na ten ziąb.. nie ma mowy - nie pójdę.. dopiero jak już nie będzie innej opcji...
W Gąszczu u Tess 17:01, 30 paź 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12484
Do góry
Miła, trzy dekady już niemal go wychowuję A w zasadzie winnam napisać, że się wychowujemy
Nie wszystko się udało jeszcze wpoić, ale przyznam, że kontenta jestem z tego, co już osiągnęliśmy

Maju, ciepła ziemia i dlatego ja też jeszcze kilka roslinek wsadzę, i nie mówię tu o czosnkach

Ev, sadź śmiało, cebule można i w listopadzie sadzić. Kiedyś, strasznie dawno temu zapomniałam o cebulach tulipanów. Zupełnie. Wpadły mi w oczy niemal w środku pory zimowej. Wsadziłam je w styczniu, bo ziemia jeszcze nie była wówczas zamarznięta - i mało, że przeżyły, to w dodatku zakwitły

Pszczółko - toż nie twierdzę, że w moim stadle to ja jestem ta rozsądna

Ev,
W Gąszczu u Tess 16:11, 30 paź 2012


Dołączył: 07 maj 2012
Posty: 4059
Do góry
Pszczelarnia napisał(a)

[b] w stadle małżeńskim musi być względna równowaga - jeden z małżonków musi być rozsądny
Ale mój M. już zakonotował na wsze czasy, że dwóch rzeczy robić mu nie wolno pod żadnym pozorem:
1.budzić mnie, kiedy śpię,
2. wyganiać mnie z ogrodu


Aż się zachłysnęłam ... z wrażenia i podobieństwa co do równowagi względnej.

Pszczelarnia 16:08, 30 paź 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12484
Do góry


No co?
Jasno ustalone zasady to podstawa stabilnego związku
Pszczelarnia 16:05, 30 paź 2012


Dołączył: 04 maj 2011
Posty: 29267
Do góry
A u Ciebie Tess, padłam. Przed chwilą. Nie budzić, nie wołać - podstawa stabilnego związku.
Pszczelarnia 16:03, 30 paź 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12484
Do góry
Pszczółko, a ten pierwszy raz (padnięcia z wrażenia) to przy jakiej okazji był?
Kiedyś będzie tu pięknie ... 16:00, 30 paź 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12484
Do góry
Samochody to były na talony (ale to wcześniej), nie na kartki, kartki były na benzynę
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies