Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "Tess"

Ogródek Hanusi po zimie 09:03, 31 paź 2012


Dołączył: 20 lis 2010
Posty: 34408
Do góry
Ja przy kawie,a tu ....tyle gości z rana!
Agnieszko,Betysiu,Tess,Agatko,Zuzo-miło mi Was widzieć!
Kilka dni nieprzyjemnych było,ale może choć dziś zrobi nam psikusa i zaświeci ?
Jest dość ciepło, jest nadzieja i ......oczekiwanie na promyki.
Ale skoro juz Betysię do mnie przywiało,to jestem pewna na słoneczko w 100 %

A póki co,deszczowa rudbekia!


Rododendronowy ogród II. 08:16, 31 paź 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Ależ tłuściutka ta sikorka!
Ja dopiero jak spadł śnieg wywiesiłam karmnik. Ale bezbłędnie i natychmiast do niego okoliczne sikorki trafiły

Tylko słonecznik muszę gdzieś kupić w dużych ilościach... Bo żarłoki są straszne

Bożenko, buziolki
Ogródek Hanusi po zimie 08:11, 31 paź 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Haniu, dziekuję za piękne widoczki złotej polskiej jesieni
Spragniona tego jestem, bo u mnie nadal śnieg leży
Choć jest nadzieja, że dziś spłynie - jest powyżej zera i deszcz pada....

Buziolki
Kiedyś będzie tu pięknie ... 08:09, 31 paź 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Madżenko, gratulacje
Kwiatek dołaczę później, bom wpadła tu zupełnie nieprzygotowana...
Kiedyś będzie tu pięknie ... 08:06, 31 paź 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Marzena2007 napisał(a)

Jeszcze leżę i się duszę ze śmiechu... nawet widok donic i wspaniałego Hotelu (oczywiście architektura budynku) nie jest w stanie mnie uspokoić.... tak sobie czytałam i stwierdziłam..zimę jakoś razem przetrwamy.. o ile nas nikt nie naprostuje, że to ....Forum Ogrodnicze......


Jak nas Danusia nie wyciepie z forum to sobie weekend wspomnieniowy w listopadzie zrobimy może wieczór przed Adrzejkami ??


Teraz to ja leżę i duszę sie ze śmiechu

Ogród w lesie 08:01, 31 paź 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
grupa_trzymajaca_grabie napisał(a)

Pytanie mam a raczej zagadkę nocną. Jak nazywa się trawka z żubrówki?


Ja wiem! Turówka wonna.
Co wygrałam?
Mój ogródek pod Gdańskiem 21:56, 30 paź 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Moniko, świnka chrum-chrum ze mnie
Nie dość, że rzadko zaglądam, to na dodatek przegapiłam Twoją pierwszą seteczkę

Nie wygonisz, pomimo tego?

Gratulacje

I kfaituch przyjmij jesienny


A jeża w ogrodzie zazdroszczę
Kiedyś będzie tu pięknie ... 20:24, 30 paź 2012


Dołączył: 22 sty 2012
Posty: 57998
Do góry
Betysiu - dzieki za życzenia. Ja różowych adidasków nie mialam ale. Kolonii w NRDowie przywiozłam sobie zamszowe buciki i czerwen skarpetki z frotte!!! Ależ byłam z nich dumna, bo nosiłam je do spodni rybaczek

Agacia - tak obie Panie od szyji w dół zdradzają swój wiek, bo po twarzach z corkami konkurują wąsy masz rację nadal na czasie ale teraz często takie ala muszkieterki

Irenko - teraz to my Polki żadnych kompleksów mieć nie powinnyśmy!!! Dawniej myślałam, że stwierdzenie iż Polki są najpiękniejsze to czysta kurtuazja a teraz stwierdzam, że to szczera prawda gdy w Europie widzi się piekną kobietę to Polka lub Rosjanka, z tą różnicą że Rosjanka zwykle krzykliwie ubrana

Evchen - dla zainteresowanych zawsze materiał dowodowy do wglądu

Tess - koronki zazdroszczę , pewnie jeszcze teraz by robiła furorę Ja do ślubu sukienkę już kupowalam bez talonów za to płaszcz do cywilnego również w kolorze łososiowym własnoręcznie uszyłam z wełny z domieszką kaszmiru zakupionego na saksach w Niemczech wykrój oczywiście z BUrdy!!! ja teź chichoczę jak widzę swoje loki na zdjęciu ślubnym A czasy wspominam z rozrzewieniem, zwłaszcza pierwsza mojaą spódnica mini, która powstala ze spodni sztruksów. A potem kazde zniszczone dżinsy przerabialm na mini

Malkul żałuj, że casów gospodarki niedoborów nie pamiętasz

magnolio - teraz się fajnie czyta ale kiedyś było tak szaro i buro i jednakowo. Datego mistrozstwem było wyróżnienie się w tłumie Kiedyś uszylam sobie kurtkę w groszki, do tego zdobyłam szpilki w groszki i parasol w groszki ale mam fajne wspomnienia, nie sposób było zniknąć w tłumie

Julka - powspominaj z nami

Iza - czajnik z zabepieczeniem musimy Ci kupić Wpomnienia fajne bo to nasza młodość, czasy natomiast bywały niefajne Ale jak my sobie z tym kiczem moglyśmy krzywdę robić też nie pojmuję A czułyśmy się takie modne i światowe

Evchen - ty nawet nie wiesz jak ja taką zdobyczną bluzkę w żarówiaste wzory uwielbiałam a trwała była standardowo na głowie co 6 miesięcy Wyobrazisz sobei mnie w kasztanowych włosach i trwałej????

Monitka ja właśnie takie pejsy jak ortodoksyjny Judaista sobie sama zrobiłam

Pszczólko - sweterki tureckie z kołnierzem szalowym dla M i węgierskie czapeczki z szalikiem fluorescencyjnym

Tess - nsz pierwszy samochód to też maluch, którego każdej zimy pchalam bo nie odpalal a prawo jazdy mial tylko M

Evchen - ten skręt trwałej to mi się do tej pory po nocach śni zwłaszcza gdy fryzjerka wypadla z salonu (zakładu???) obiad skończyc i mi włos co nieco spaliła.....


W Gąszczu u Tess 17:30, 30 paź 2012


Dołączył: 13 sty 2012
Posty: 50494
Do góry
Tess napisał(a)
[


Aniu(art) - w stadle małżeńskim musi być względna równowaga - jeden z małżonków musi być rozsądny
Ale mój M. już zakonotował na wsze czasy, że dwóch rzeczy robić mu nie wolno pod żadnym pozorem:
1.budzić mnie, kiedy śpię,
2. wyganiać mnie z ogrodu


Aniu(asc) - no przyjdzie zima, bo to naturalna kolej rzeczy. Ale czemu jest taka wyrywna?


Tess.... zupełenie jak u mnie..to są dwie rzeczy których lepiej nie robić.. i trzecia jak wpadam w furię to mijać wielkim łukiem na zasięg wszystkiego co mam w ręku...

A zima wyrywna.. bo może dlatego że to ONA????

Moje cebulki też doszły.... teraz troszkę cieplej i działam... na ten ziąb.. nie ma mowy - nie pójdę.. dopiero jak już nie będzie innej opcji...
W Gąszczu u Tess 17:01, 30 paź 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Miła, trzy dekady już niemal go wychowuję A w zasadzie winnam napisać, że się wychowujemy
Nie wszystko się udało jeszcze wpoić, ale przyznam, że kontenta jestem z tego, co już osiągnęliśmy

Maju, ciepła ziemia i dlatego ja też jeszcze kilka roslinek wsadzę, i nie mówię tu o czosnkach

Ev, sadź śmiało, cebule można i w listopadzie sadzić. Kiedyś, strasznie dawno temu zapomniałam o cebulach tulipanów. Zupełnie. Wpadły mi w oczy niemal w środku pory zimowej. Wsadziłam je w styczniu, bo ziemia jeszcze nie była wówczas zamarznięta - i mało, że przeżyły, to w dodatku zakwitły

Pszczółko - toż nie twierdzę, że w moim stadle to ja jestem ta rozsądna

Ev,
W Gąszczu u Tess 16:11, 30 paź 2012


Dołączył: 07 maj 2012
Posty: 4059
Do góry
Pszczelarnia napisał(a)

[b] w stadle małżeńskim musi być względna równowaga - jeden z małżonków musi być rozsądny
Ale mój M. już zakonotował na wsze czasy, że dwóch rzeczy robić mu nie wolno pod żadnym pozorem:
1.budzić mnie, kiedy śpię,
2. wyganiać mnie z ogrodu


Aż się zachłysnęłam ... z wrażenia i podobieństwa co do równowagi względnej.

Pszczelarnia 16:08, 30 paź 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry


No co?
Jasno ustalone zasady to podstawa stabilnego związku
Pszczelarnia 16:05, 30 paź 2012


Dołączył: 04 maj 2011
Posty: 29264
Do góry
A u Ciebie Tess, padłam. Przed chwilą. Nie budzić, nie wołać - podstawa stabilnego związku.
Pszczelarnia 16:03, 30 paź 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Pszczółko, a ten pierwszy raz (padnięcia z wrażenia) to przy jakiej okazji był?
Kiedyś będzie tu pięknie ... 16:00, 30 paź 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Samochody to były na talony (ale to wcześniej), nie na kartki, kartki były na benzynę
Kiedyś będzie tu pięknie ... 15:50, 30 paź 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Pierwszy samochód to maluch w przepięknym czekoladowym kolorze, nabyty na tzw. przedpłaty w 1984 r. Z powodu kartek na benzynę zamieniony po niepełnym roku używania na niemal pełnoletniego Mercedesa
Bo diesel to był, a do takich paliwo było bezkartkowe
W Gąszczu u Tess 15:38, 30 paź 2012


Dołączył: 04 maj 2011
Posty: 29264
Do góry
Tess napisał(a)
[b] w stadle małżeńskim musi być względna równowaga - jeden z małżonków musi być rozsądny
Ale mój M. już zakonotował na wsze czasy, że dwóch rzeczy robić mu nie wolno pod żadnym pozorem:
1.budzić mnie, kiedy śpię,
2. wyganiać mnie z ogrodu


Aż się zachłysnęłam ... z wrażenia i podobieństwa co do równowagi względnej.
Ogród marzeń ... cegła ... róża ... lawenda i mila do tego co mam w głowie ... 15:07, 30 paź 2012


Dołączył: 07 maj 2012
Posty: 4059
Do góry
Tess napisał(a)
Taaa, jasne, bigosik nie tuczy
Chyba tylko wówczas, gdy się na niego jedynie patrzy

Oj Tesia!... mieszany nie tuczy
Ogród marzeń ... cegła ... róża ... lawenda i mila do tego co mam w głowie ... 15:03, 30 paź 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Taaa, jasne, bigosik nie tuczy
Chyba tylko wówczas, gdy się na niego jedynie patrzy
W Gąszczu u Tess 14:59, 30 paź 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Ozzi - no KONiecznie chciałam posadzić cebulowe, bo tak zaplanowałam, że w weekend.. A to sadziłam. I byłabym posadziła, gdybym nie przemokła i zmarzła okrutnie...

Aniu Monteverde - czego słuchasz?


Aniu(art) - w stadle małżeńskim musi być względna równowaga - jeden z małżonków musi być rozsądny
Ale mój M. już zakonotował na wsze czasy, że dwóch rzeczy robić mu nie wolno pod żadnym pozorem:
1.budzić mnie, kiedy śpię,
2. wyganiać mnie z ogrodu

Haniu - mam jeszcze sporo cebul do posadzenia. Tulipany potaniczne i czosnki. KONiecznie muszę je wsadzić w ten weekend. Groby przodków mam blisko (a te, co są daleko odwiedziałam podczas ostatniej bytności nad rozlewiskiem) to powinnam dac radę

Aniu(asc) - no przyjdzie zima, bo to naturalna kolej rzeczy. Ale czemu jest taka wyrywna?

Beta - dobrze mi się je sadziło, ziemia cieplutka i miękka była
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies