Ania ale się napracowałaś. Takie rabaty i jeszcze cebulowe na dodatek. Wiosna będzie kwitnąca.
Obrzeża porządkują przestrzeń, trawki też bronią.
W tym roku razem będziemy testować penstemony - czy przeżyją zimę.
A jeszcze mam pytanko. Co to za drzewo lub krzew, co tak pięknie się przebarwiło na zdjęciu?
I a propos dyskusji u Iwonki o jesiennym sadzeniu miskantów...
Oba miskanty sadziłam rok temu jesienią, mało tego tego małego, podobno to Krater, przesadzałam niedawno, w połowie września, początkiem kłoszenia...
W momencie zakładania ten półksiężyc miał być w części wrzosowiskiem uzupełnionym nasadzeniami luźniejszych drzewek: tamaryszka, klona ussuryjskiego, zimozielonych niskich cyprysików i kosodrzewin.
W ciągu kilku lat warunki świetlne bardzo się zmieniły. Wrzosy wyginęły, a ja coś tam dosadzałam. Chciałabym nadać (o ile to w moim przypadku możliwe) tej rabacie bardziej uporządkowany charakter.
Wolałabym dopasować nasadzenia raczej do ussuryjskiego i bordowolistnej śliwy niż do tamaryszka.
Długa prosta po minięciu cypelka zyskuje więcej światła. Wykopania wymaga tylko miskant Malepartus. Przy silnych wiatrach i opadach ma tendencję do pokładania. Jest za masywny w tym miejscu.
W okolicach ławeczki jest koniec drugiej rabaty półksiężycowej.
Wrzesień jak zwykle zleciał nie wiadomo kiedy, a tu już październik i jesień nastała. Na ogród mam już teraz mało czasu, szkolne obowiązki dzieci pochłonęły mnie totalne, popołudnia już są tak krótkie, że jak wracam do domu to ciemno.
Bardzo liczę na Waszą radę. Po usunięciu kilku krzewów z rabaty potrzebuję je czymś zastąpić lub przearanżować rabatę.
Czym można wypełnić miejsca oznaczone kółkami na szkicu ?
jest to rabata frontowa sąsiadująca z wejściem do domu ( zaznaczona na szkicu ogólnym kolorem niebieskim). Bardzo zależy mi na kilku elementach zimozielonych. Myślałam o cisach stożkach , lub kulach na pniu , bukszpanach, czy trzmielinie na pniu.
Jednak będę wdzięczna za inne sugestie.
Wielkie dzięki za każdy komentarz!!!
Przemyśl ten parasol z jabłoni, bo jeśli to jabłoń owocowa, to mogę Ci od razu powiedzieć, że co wiosnę masę wilków trzeba będzie wycinać. Ta moja jabłoń w donicy w podwórku jest właśnie tak prowadzona w parasol, wiem co mówię
tak przycięta w lutym, na zdjęciu tak nie widać ,a le góra jest prawie na płasko cięta, a zdjęcie robione z dołu donicy
i obecnie zobacz ile wilków i cięcia co roku i nie ma tego efektu parasola wcale
wypuszcza same pionowe gałęzie, to wilki do wycinki znowu wiosną.
Chyba, że masz jabłoń ozdobną o formie płaczącej, to inna bajka
Kolejną rabatą jest podokienna obok tarasu. Ma kształt trójkąta prostokątnego. Zaczyna się wąsko. W najszerszym miejscu ma ok. 2 m. Obsadzona bez fajerwerków, bo rzadko ja widuję. Zrobiona zamiast trawnika, który trzeba by w tym miejscu nawadniać.
Trawiasta ścieżka oddziela ją od tzw. długiej prostej, która w większej części obsadzona jest grupami krzewów i drzewek. założenia ten fragment ogrodu miał być w miarę bezobsługowy.
Granica/narożnik działki
i w drugą stronę
Na wysokości końca tarasu rabata tworzy tzw. cypelek. I nad tym cypelkiem mus się pochylić. okolic tarasu znikną miskanty Giganteusy. Świetnie zacieniały taras, ale przy okazji sąsiedztwo.Tego z przodu już wykopałam. Wiąz się ucieszy z większej ilości światła. Te mniejsze miskanty też.
Pod koniec zimy mocniej przytnę też jabłonkę Olę. Tegoroczny wilgotny sezon mocno ją rozbujał.