Aniu, nasza lokalna rzeka również ledwie ciurka. Nie pamiętam tak niskiego stanu...ludzie chodzą fotografują, cieszą się, że mogę przejsć z jednego brzegu na drugi...a ja nie widzę tu żadnego powodu do radości
Inkasent chyba kocha swoją pracę, że nie zauważył zielonego trawnika U nas każdy gość zdziwiony, że mamy zieloną trawę i trochę głupio mi bo od razu widać kto podlewa ogród...
Lwk4 - chwilowy zastój w purpurach
AnaArt - tera zu mnie też nie wygląda elata... bo trzy razy była przesadzana..
Rench jestem szczęsliwą posiadaczką Minervy
Irenko poldewam wodą z basenu
Polinka a nóżki okładałam lodem
Piorunek - trudno mi ocenić, bo przez trzy lata nie było u nas zimy i były niemal cąły rok u mnie piękne.