Mój wymarzony ogród...kiedyś będę go mieć:)
17:11, 10 lip 2011
No Ana ale jesteśmy na fali progresu...więc nie jest najgorzej hihihi
A tak wiedziałybyśmy wszystko i byłoby nudno, bez niespodzianek
Naprawdę! A skąd mam dom i ogród? Z wrotycza właśnie. Możecie wierzć, albo nie. Może nie zaraz dom z ogrodem, ale mojej córce jakoś po wrotyczu bardzo łatwo poszła spłata pożyczek samochodowych i kiedy bardzo się sama temu dziwiła, przypomniałam jej jakeśmy wrotycz na rowie rwały. Ale czarownica jestem...
Naprawdę! A skąd mam dom i ogród? Z wrotycza właśnie. Możecie wierzć, albo nie. Może nie zaraz dom z ogrodem, ale mojej córce jakoś po wrotyczu bardzo łatwo poszła spłata pożyczek samochodowych i kiedy bardzo się sama temu dziwiła, przypomniałam jej jakeśmy wrotycz na rowie rwały. Ale czarownica jestem...
co do zdrowego jedzenia potwierdzam i akceptuję w 100%. tele, oglądam tylko w nocy, mam swój program) wędlinę lubię ale jadamy swojską i dużo ryb, a najwięcej jem pomidorów
)
Grama a skąd wziąć ta wrotycz? u nas nie zauważyłam ,żeby rosła
Wrotycz jeszcze nie kwitnie,może za miesiąc pierwsze kwiatki.To nie nakręcajcie się.Jest czas......
Haniu i Reszto. Wrotycz należy mieć w domu, ususzony. Każdego roku nowy bukiet. To zapewnia dostatek finansowy... Też się śmiałam, ale podziałało. Tak podziałało, że co roku suszę nowy. W końcu rośliny kosztują!
Zrywajcie, suszcie i piszcie, czy wrotyczowy czar działa.
Już nie pamiętam w którym miejscu:
kilka garści pokrzywy,bez nasion ,potnij,zalej deszczówką w wiadrze ,najlepiej plastykowym.przykryj ,i zostaw na tydzień,dwa.Od czasu do czasu mieszaj ,żeby rośliny były w cieczy,Zapach-wiadomy.Dozujesz 1 litr na konewkę 10litrową.
Taką samą możesz zrobić z mniszka,żywokostu wrotyczu i że skrzypu.stosujesz te jako nawóz.
Do odstraszania mszycokrzywa i skrzyp i wrotycz-zalewasz zimną wodą na 12 godzin i tym opryskujesz rośliny bez rozcieńczania.