Widok w drugą stronę. Tu widać formowane prze właściciela iglaki. Miałam i wiem ile pracy wymaga utrzymanie ich w takim stanie, niektóre nawet kilka razy w sezonie należy przycinać. Podziwiam za wkład pracy przy ich pielęgnacji.
Mało w tym sezonie spotkań, wyjazdów Jeśli są to w bardzo wąskim gronie. Po wizycie u nas Sylwii i Wojtka z Rancza szmaragdowa dolina wraz z ich znajomymi otrzymaliśmy zaproszenie do ogrodu znajomych Sylwii. Sylwia pokazywała już ten ogród kilka razu w swoim wątku. Byliśmy na początku września. Ogród perfekcyjnie zadbany, wypielęgnowany, rośliny strzyżone perfekcyjnie przycięte, wiele ciekawie, samodzielnie wyprowadzonych. Sporo też perełek, rarytasików. Ogród nieustanie się zmienia. Widać w nim jak dwie osobowości się mieszają. Byliśmy późnym popołudniem i słoneczko już nisko było. Na dodatek wyładował mi się aparat, a że ostatnio prawie nie używany to zapodziałam gdzieś ładowarkę. Ale udało się troszkę zdjęć zrobić.
Przy wykuszu jesieni jeszcze nie widać. Jest spokojnie. Kancików brak
Rabata wykuszowa ze stipą dostanie w przyszłym sezonie obwódkę z cisa. Będzie bardziej elegancko a busz zostanie nieco ukryty.
Szałwia po drugim cięciu nadal kwitnie obficie. Do towarzystwa ma moje ukochane zawilce.