A dziś jak zwykle jakieś drobnostki robiłem, w tym nawożenie trawników (bo ma padać, to mi deszcz rozpuści). A potem zabrałem się za obwódkę z trzmieliny. Musiałem wybrać trochę ziemi i wówczas uzupełniam zrebką.
No właśnie, zauważyłaś dopiero jak zakwitł Czyli masz jeszcze tyle różności, że rodek był niezauważalny A kwitnie pięknie
Wymiana śmietnikowa? Chyba nie rozumiem, masz na myśli arcydzięgla?
Piwonia kwitnąca cudna, piwonii nie nawożę, szczególnie azotowymi, potem rozwijają liście nie kwiaty, myślę że piwoniom susza nie szkodzi. Nie wiem z jakiego powodu słabiej kwitną, ale proszę nie wywalaj ich, przecież zawsze tak Cię cieszyły, za rok zakwitną, obiecuję A może mają coraz więcej cienia?
Te cyprysiki wywal, nie ma co ratować, masz miejsce na coś innego trzeba pomyśleć
Mój cis ma miseczniki, zauważyłam, też mnie rozwala, tyle lat nic mu nie było, oprysku nie ma jak zrobić bo u nas ciągle opady przelotne, a ja tak jak Ty nie znoszę tego robić, i mam wymówkę, ale martwię się o nie.
Za storczyki dziękuję, nikt nie ma takich polanek jak Ty, no są przepiękne
U mnie w zeszłym roku jesienią rozsadzałam pustynniki bo słabo kwitły, i w tym roku nie zakwitł ani jeden ale się nie martwię, myślę sobie że za rok za to będzie pięknie
Trzymaj się, nie ma lekko