Kasia, wiem, że straszna nędza, ale to były pierwsze nasadzenia, nawet nie ukończone.
Rok później skalniak wyglądał już tak:
Nigdy potem już nie wyglądał tak dobrze. Większość roślin zginęła, zostały tylko floksy szydlaste, trochę rozchodników i rojników.
Co roku wiosną sporo przy nim pracuję - oczyszczam, dosadzam. I większość z tych roślin ginie. W zeszłym roku sadziłam na nim szarotki alpejskie i goździki. Zniknęły bez śladu. Albo je zeżarło albo zostały skoszone. Albo zdechły, bo całe lato nie podlewałam, bo mnie nie było.
____________________
Magda - okolice Przemyśla
Wiejski ogród Magdy