Ania sadz liliowce , same o siebie zadbają . No jest tak jak pisze Debra ze kwiaty trzeba oberwac i uciąc przekwitnietą ładygę ale co to za praca w porównaniu z innymi. Na kazdej ziemi będą rosły ale jak dasz lepsze warunki będą piękniejsze to oczywiste. Pozdrawiam Aniu.
Jestem jak zwykle oczarowana niesamowite są te liliowce zastanawia mnie jak wyglądają wiosna i jesienią u siebie nie mam miejsca ale mam wąski pasek o długości ok 30m przy biurze. Za nim jest Mirek oporowy o tej długości,zima zalega tam śnieg i kombinuje co tam posadzić
hmmm no właśnie niby mi się ta stipa podoba ale z drugiej strony mnie denerwuje myślałam jeszcze o hakone, nie wiem ale jakoś nie przepadam za tojeścią...
w brzozach pinki winki zaczynają pączkować
czekam na werbenę, którą obskubałam w celu rozkrzewienia za poradą Hani-Leidy. Wszyskie sadzonki fajnie się dzięki temu pokrzewiły