Może obrób cegłą klinkierową? Byłoby nawiązanie do elewacji. Do takiej cegły cisy jak najbardziej
A wiesz, że to jest jakiś pomysł? Nie brałam tego dotąd pod uwagę, ale mam też obrzydliwą wielką scianę ceglaną na końcu ogrodu. To jakos to by grało może...
W tym miejscu trzeba wyraźnie podkreślić nieocenione zasługi Szefowej, czyli Danusi
Wiedziałam, że chcę kulki i stożek cisowy, ale nijak z miejsca ruszyć nie mogłam.
A Danusia mach-ciach i mnie oświeciła
Dziekuję Danusiu, z całego serca
Dziś u Richiego zobaczyłam, jak gigantycznie rozrosły mu się citronelki, co to je na wiosnę sadził.
U mnie też w przyszłym roku będzie taki gąszcz!
Marzenka, dziękuję za namiary.
Nie wiem, czy szukam projektanta. Na naszym zadupiu trafiamy na samych dziwaków i ignorantów. ALbo to z nami jest coś nie teges...jedno z dwojga. Ten dzisiaj, o którym pisałam, to nowy pracownik który się zatrudnił w naszej firmie. Okazało się, że skończył architekturę krajobrazu...ale jeszcze chyba sam nie jest tego pewien
Muszę pogadać z Andrzejem, czy robimy coś sami (licząc na Waszą pomoc) czy zatrudnimy kogoś. Sama nie wiem
No to teraz ja.
Aga jest tak chora, że ma nawet dziwne sny, a gwarantuję,że nic nie brała. No więc sio od komputera
Ja też sobie poczytuję różna wątki m.in. Ev, za którą "lataliśmy" po własym chabaziowisku w lesie.
Zastanowiła mnie uwaga Tess, o tym jak to nie wiadomo co u siebie zrobić ale u innych to już tak.
Dochodzę do wniosku, że my po prostu nie te ogrody mamy. Ten Ev dałbym Madżenie bo wie co w nim zrobić, my weźmiemy ogród Madżeny bo już jest gotowy, a swój oddamy Ev, bo ma do niego zapał. Pasuje? Ewentualne zamiany możliwe również w szerszym gronie. Co wy nato?
Miałem też taki pomysł, żeby Was tu zaprosić ( wszystkie zainteresowane beinteresowną pomocą) na wino celem kolektywnego wykonania planu,ogrodu, z możliwością upamiętnienia przez każdego uczestnika jego udziału poprzez nadanie jego imienia zaprojektowanemu zakątkowi, np. "Zaułek Madżenki" , "Kącik Wieloszki", "Słoneczna Polanka EV". To byłaby rożnorodność!
Żart na bok. Bierzemy się za oglądanie podesłanych stron.
Ja nie nawożę swoich jesienią , jak coś bardzo mi się nie podoba to opryskuję nawozem dolistnym on działa szybko ., jednak można późnym latem dac saletry amonowej więc błędu nie robisz, ja już swoje z nawozami przerobiłam na działce pracowniczej i teraz wolę mniej niż więcej. Częsc liści musi opaśc przecież i to jest normalne na jesieni. Jedne gatunki rosną jako bardziej gęste krzaki a inne bardziej rzadkie. Nie wiem dlaczego wszystkich denerwuje opadanie lisci u rh a w tym samym czasie opadają wszystkie liście z drzew a i nikt nie zajrzy np pod kosodrzewinę która też jest przecież zimozielona , ile tam jest igieł można się przestraszyc jak ona gubi liście bo igły to jej liście. U mnie kosówka rośnie tak że zachodzi na kostkę to ilośc igieł jakie gubi jest olbrzymia wiadrami zbieramy, na ogrodzie tak tego nie widac jak na kostce.Jesienne nawozy można dac ale też nie za późno.
Czyli nie martwic się tym, że z Rh liście teraz żółkną i opadają? Bo się martwiłam..
Miłego dnia, Bożenko
Teresko ,jesli tegoroczne liście sa w porzadku to nie ma się czym martwic. Jak poznac które są tegoroczne?-wszystkie od oststniego rozgałęzienia, czasem nie ma rozgałęzienia gdy roślina wypuści jeden pęd ale na innych gałazkach widac.
Nie zdążyłam o to samo zapytać, więc traktuje odpowiedź personalnie
Ty u mnie a ja u Ciebie. Jeśli ta odpowiedz jest przydatna dla Ciebie to tak traktuj.
Ja nie nawożę swoich jesienią , jak coś bardzo mi się nie podoba to opryskuję nawozem dolistnym on działa szybko ., jednak można późnym latem dac saletry amonowej więc błędu nie robisz, ja już swoje z nawozami przerobiłam na działce pracowniczej i teraz wolę mniej niż więcej. Częsc liści musi opaśc przecież i to jest normalne na jesieni. Jedne gatunki rosną jako bardziej gęste krzaki a inne bardziej rzadkie. Nie wiem dlaczego wszystkich denerwuje opadanie lisci u rh a w tym samym czasie opadają wszystkie liście z drzew a i nikt nie zajrzy np pod kosodrzewinę która też jest przecież zimozielona , ile tam jest igieł można się przestraszyc jak ona gubi liście bo igły to jej liście. U mnie kosówka rośnie tak że zachodzi na kostkę to ilośc igieł jakie gubi jest olbrzymia wiadrami zbieramy, na ogrodzie tak tego nie widac jak na kostce.Jesienne nawozy można dac ale też nie za późno.
Czyli nie martwic się tym, że z Rh liście teraz żółkną i opadają? Bo się martwiłam..
Miłego dnia, Bożenko
Teresko ,jesli tegoroczne liście sa w porzadku to nie ma się czym martwic. Jak poznac które są tegoroczne?-wszystkie od oststniego rozgałęzienia, czasem nie ma rozgałęzienia gdy roślina wypuści jeden pęd ale na innych gałazkach widac.
Nie zdążyłam o to samo zapytać, więc traktuje odpowiedź personalnie
Ja nie nawożę swoich jesienią , jak coś bardzo mi się nie podoba to opryskuję nawozem dolistnym on działa szybko ., jednak można późnym latem dac saletry amonowej więc błędu nie robisz, ja już swoje z nawozami przerobiłam na działce pracowniczej i teraz wolę mniej niż więcej. Częsc liści musi opaśc przecież i to jest normalne na jesieni. Jedne gatunki rosną jako bardziej gęste krzaki a inne bardziej rzadkie. Nie wiem dlaczego wszystkich denerwuje opadanie lisci u rh a w tym samym czasie opadają wszystkie liście z drzew a i nikt nie zajrzy np pod kosodrzewinę która też jest przecież zimozielona , ile tam jest igieł można się przestraszyc jak ona gubi liście bo igły to jej liście. U mnie kosówka rośnie tak że zachodzi na kostkę to ilośc igieł jakie gubi jest olbrzymia wiadrami zbieramy, na ogrodzie tak tego nie widac jak na kostce.Jesienne nawozy można dac ale też nie za późno.
Czyli nie martwic się tym, że z Rh liście teraz żółkną i opadają? Bo się martwiłam..
Miłego dnia, Bożenko
Teresko ,jesli tegoroczne liście sa w porzadku to nie ma się czym martwic. Jak poznac które są tegoroczne?-wszystkie od oststniego rozgałęzienia, czasem nie ma rozgałęzienia gdy roślina wypuści jeden pęd ale na innych gałazkach widac.