Nie opiórkam, kochane! Cieszę się, że zaglądacie i nawet fajna dyskusja sie wywiązała. Korona cesarska zawsze mnie zadziwia: śmierdzi toto jak nie wiem co, ale za to jak wygląda...cesarzowa ogrodu. Tylko faktem jest, że w dobrym towarzystwie musi się obracać.
Tess, nie gadaj, że Ty ogródek od ćwierćwiecza uprawiasz, bo ja Ci nigdy w to nie uwierzę!
A co do Waszych snów, to...śmieszne, ale mi się dziś śnili Danusia i Witek. W tych swoich historycznych strojach, z narzędziami z epoki urządzali mój ogród. Zajęło im to całą noc, ale udało się.

Widzisz Tess? Urządzony i piękny - czyli jest nadzieja!
A u nas kolejny projektant stchórzył.