Anitko, mogę się pod tymi słowami podpisać obiema rękami
Już chciałam linkować ten Twój post pewnej nowej Forumowiczce, ale w porę zobaczyłam, że to jest właśnie do niej)))))))) (Dorka, pozdrawiam)
Jak zmierzysz to miejsce od szm. do bramki, to Ci powiem, czy trzeba. I czy z tej właśnie strony nie trzeba trochę miejsca, bo otwiera się z tej strony (jakiś zameczek chyba widzę). Moim zdaniem - nie. Zamiast tkolejnego szmaragda dpdałabym coś na dół, takie pięterko. Żeby ładnie odbijało od zieleni.
Jak zmierzysz to miejsce od szm. do bramki, to Ci powiem, czy trzeba. I czy z tej właśnie strony nie trzeba trochę miejsca, bo otwiera się z tej strony (jakiś zameczek chyba widzę). Moim zdaniem - nie. Zamiast tkolejnego szmaragda dpdałabym coś na dół, takie pięterko. Żeby ładnie odbijało od zieleni.
Pewnie można tam dać szmaragd, tylko będzie owszem zielono, ale nudno
Ja bym go nie wyrzucała, tylko zrobiła z niego kule na pniu. Jak się nie uda, albo dalej będzie brązowiał, to wówczas go wyrzucisz
A wokół pnia skarpetę - z czego chcesz - z host, z żurawek, z trawek, albo co tam chcesz/masz.
Albo pomiędzy kulką a szmaragdem miskanta, żeby się wychylał.
No, to tak na szybko.
łoo matko, moja stara szopa, jak miło
Si Teresko, to o niego chodzi
wiesz że fajny pomysł masz z tymi postrzyżynami, w sumie nic nie ryzykuje
tam dam tą horti i trawę jak na zdjęciu powyżej, a dziś koniecznie zrobię aktualne foto
Pewnie można tam dać szmaragd, tylko będzie owszem zielono, ale nudno
Ja bym go nie wyrzucała, tylko zrobiła z niego kule na pniu. Jak się nie uda, albo dalej będzie brązowiał, to wówczas go wyrzucisz
A wokół pnia skarpetę - z czego chcesz - z host, z żurawek, z trawek, albo co tam chcesz/masz.
Albo pomiędzy kulką a szmaragdem miskanta, żeby się wychylał.