Dzisiaj udało mi się trochę podziałać na zewnątrz. Jest moc.

Grabienie, równanie terenu, przesadziłam część roślin.
Po wskazówkach Ewy (dziękuję Ci po raz kolejny

) wytyczyłam środek rabaty, posadziłam tam palibiny, dalej tawułę po bokach i chyba w końcu zaczyna się zgadzać.

Na koniec dnia podlewanie i zebrałam jeszcze troszkę ogórków. Sezon na nie dobiega końca. W tym roku i tak trwa długo bo ogóreczki mam od 20-go czerwca.