Z nowych róż koko koko wymarzła. Musiałam. Wyciąć prawie wszystkie łodygi, startuje od nowa
Lavender Ice już ma pączek kwiatowy, zapowiada się pięknie
Honey Dijon, Novalis o inne z tej wiosny mają malutkie pączki. Poczekam nie mam wyboru
Ku pamięci
Guardian w tym roku pomimo połamania przeze mnie w zasadzie w połowie (zahaczył mi się wąż o taras i zaczęłam go ciągnąć z całej siły i się rozłączył, a ja wpladlam w różę) ma full kwiatów. Ona jako pierwsza otworzyła już kilka pąków. Wygląda wspaniale. Dobrze jej pod ścianą domu
Cos stalo mi sie z milorzębami. Czy jest ktos kto zdiagnozuje problem. Znalazlam na watku o chorobach ale nic z niego nie wyniklo. Grzyb/robal/naturalny meszek. I wez tu czlowieku badz madry
Nie uśmiecha mi sie psiukanie ale jesli trzeba to bede musiala.
na rabacie pojawiły sie nowe urocze rosliny
a polamany judaszowiec ma zywa jedna galazke i co z nim zrobic? uciac reszte i starac sie wyprowadzic na nowo? Chyba mi sie nie chce
Fajnie teraz jest w ogrodach, zielono, kwieciście Rabarbar dłoniasty miałam kiedyś, posadzony w suchym miejscu, zmarniał,
Basiu co to za kwiatek jasno różowy na drugim zdjęciu?
W piatek zaliczylam szybka wizyte w ogrodniku, na samo zamkniecie, wiec czasu nie bylo by czegos wiecej poszukac. Wyszlam z 3 serduszkami White Gold, 3 orlikami, 3 buczkami, hortensja dębowa i malusia tojescia aurea do oczka. Żaby byly zadowolone. W oczku przywuwazylam tez kijanki. I dobrze
Hmm, nie wiem jak długo tak ładnie będzie? Bo zamieszkał z nami taki ktoś. Został sam, taki jakby spadek po rodzinie. Nikt go nie chciał, długa historia. Jest u nas
Ma kojec pomiędzy drzewkami owocowym, on cały czas był "podwórkowym" psem. U nas może też biegać po całym ogrodzie, narazie bez Azy. Nigdy nie chodził na smyczy a na spacerze ładnie szedł. Jechał wczoraj z nami prawie 2 godziny samochodem, pierwszy raz, całą drogę siedział grzecznie.
Jak Aza go pozna i polubi to pewnie będzie z nią w domu, narazie, jest obwąchiwanie i znaczenie terenu, bo jest u nas od wczoraj Może nie jest taki urodziwy, trochę zaniedbany, ma około 9 lat, ale jest bardzo przyjazny i grzeczny. Nie miał łatwo, ale jakoś sobie radził, teraz jest z nami