Na pewno opcja z możliwością zmian jest bardzo uwalniająca bo ta presja to było coś okropnego. Mój Mąż nie ingeruje co sądzę i gdzie, czy dlaczego przenoszę. Mamy znajomych, gdzie niestety ogrodnik nic nie może sam, cały czas ma kontrolę, pytanie komentarze ze strony drugiej
Rzadko kiedy co przesadzam. Chyba że coś mi padnie (naturalnie lub szkodniki wykopią ). A tak, to nie lubię zmian (zmiana miejsca zamieszkania się nie liczy ).
Magda z Nowy początek z wilkiem w tle też ma wysoko postawiony dom i dość spore skarpy. /zajrzyj do niej i zobacz jak ona sobie z tym poradziła. Ma piękny ogród, widziałam go na żywo.