Na pewno opcja z możliwością zmian jest bardzo uwalniająca bo ta presja to było coś okropnego. Mój Mąż nie ingeruje co sądzę i gdzie, czy dlaczego przenoszę. Mamy znajomych, gdzie niestety ogrodnik nic nie może sam, cały czas ma kontrolę, pytanie komentarze ze strony drugiej
Rzadko kiedy co przesadzam. Chyba że coś mi padnie (naturalnie lub szkodniki wykopią ). A tak, to nie lubię zmian (zmiana miejsca zamieszkania się nie liczy ).
Magda z Nowy początek z wilkiem w tle też ma wysoko postawiony dom i dość spore skarpy. /zajrzyj do niej i zobacz jak ona sobie z tym poradziła. Ma piękny ogród, widziałam go na żywo.
Ku pamięci
Guardian w tym roku pomimo połamania przeze mnie w zasadzie w połowie (zahaczył mi się wąż o taras i zaczęłam go ciągnąć z całej siły i się rozłączył, a ja wpladlam w różę) ma full kwiatów. Ona jako pierwsza otworzyła już kilka pąków. Wygląda wspaniale. Dobrze jej pod ścianą domu
Z nowych róż koko koko wymarzła. Musiałam. Wyciąć prawie wszystkie łodygi, startuje od nowa
Lavender Ice już ma pączek kwiatowy, zapowiada się pięknie
Honey Dijon, Novalis o inne z tej wiosny mają malutkie pączki. Poczekam nie mam wyboru