Hmm, nie wiem jak długo tak ładnie będzie? Bo zamieszkał z nami taki ktoś. Został sam, taki jakby spadek po rodzinie. Nikt go nie chciał, długa historia. Jest u nas
Ma kojec pomiędzy drzewkami owocowym, on cały czas był "podwórkowym" psem. U nas może też biegać po całym ogrodzie, narazie bez Azy. Nigdy nie chodził na smyczy a na spacerze ładnie szedł. Jechał wczoraj z nami prawie 2 godziny samochodem, pierwszy raz, całą drogę siedział grzecznie.
Jak Aza go pozna i polubi to pewnie będzie z nią w domu, narazie, jest obwąchiwanie i znaczenie terenu, bo jest u nas od wczoraj Może nie jest taki urodziwy, trochę zaniedbany, ma około 9 lat, ale jest bardzo przyjazny i grzeczny. Nie miał łatwo, ale jakoś sobie radził, teraz jest z nami
Dwóch rozpieszczonych wredzioli Filemon już go widział z daleka, Aza musi poczekać. Pewnie to trochę potrwa, ale skoro Filemona zaakceptowała to go też, może dłużej to będzie trwało, ale teraz musi się udać A tak na marginesie to jest Misiu
Fajnie teraz jest w ogrodach, zielono, kwieciście Rabarbar dłoniasty miałam kiedyś, posadzony w suchym miejscu, zmarniał,
Basiu co to za kwiatek jasno różowy na drugim zdjęciu?