Róża to landryna handlowo zwana Lovely Fairy.
Piesie też mam dwa, tyle, że razem ze sobą nie mogą przebywać dla dobra ich zdrowia.
Hagley Hybrid jeszcze tłoczy.
Dziękuję
Pomidory w tym roku we wrześniu będą-jak nie przyjdą przymrozki. Bo wszystko się może zdarzyć.
Takiego też mam fajnego arcydzięgla.
Ale jeszcze w pąkach.
Basieńko, każdemu wg chęci. Chciałaś nawiedzić Jasną Górę, to ją miałaś!
I o to chodzi, żeby swoje zamysły realizować, nie dziś, to jutro. Ja tak daleko już chyba w tym roku nie pojadę, w domu spokój, to i nie ma co się wyrywać na dalekie rejsy.
Ale z pogody korzystam, bo słońca u mnie w tym roku mało cosik. Pozdrawiam
Lnica przekwitła ale nadal jest na czym zawiesić oko:
Starsze kępy tej naparstnicy rozchylają się niesfornie. Młodsze stoją sztywno. Trzeba zadbać o jej odmłodzenie. Wysiałam ale nie wiem, co z niej będzie. Może podzielę przyszłą wiosną.
Miał rację Tomek - "szkółkarz bylinowy" z Radkowa, że crocosmie na pewno będą chciały u nas rosnąć. Z roku na rok jest ich więcej. Po wykopaniu nadal pojawiają się w starych miejscach. Żwirowe podłoże i łagodne zimy im służą. Teraz obdarował nas projektem o nazwie alstromeria - kazał posadzić w gruncie. Zobaczymy, co się uchowa. Tak więc fajne są eksperymenty wszelakie.