Blaski i cienie nowego życia
11:53, 28 lip 2020
Były cięte jesienią i wczesną wiosną te brzozy. Poszalały że hej. Z pnia też szły odnogi więc zostawiłam im tylko czuprynki. To było przyjemne z pożytecznym
A z nasionami u mnie to kiepsko. Więc się nie wysilam. Odpuściłam wogóle jednoroczne i delikatne kwiatki. Poza tym teraz mam bardzo dobrą sytuację, nie to co 5 lat temu
I nawet mam swoje kaprysy ogrodowe
A teraz z powodu zdrowia podjęłam decyzję że organizacyjnie podchodzę do rabat. Jesienią będę przygotowywać miejsce i okrywać. A potem jak będzie sprzyjający czas to sadzić. Ten rok jest ostatnim szalonym
Postęp prac, nie wiem czy na zdjęciu widać ile muszę podnosić poziom z poziomu szmaty. Praca w cieniu od 13