Popadał lekki deszczyk i magnolia od razu otworzyła kwiaty, ale noce u nas też zimne, szkoda, gdyby miał mróz to zniszczyć... A hiacynty to rzeczywiście pachną na odległość, kiedyś miałam kilka w domu, to musiałam część wynieść na dwór, bo zapach był tak intensywny...
Oj nie, jak tylko te czosnki starują, trzeba je zwalczać! Nie masz pojęcia, jak walczę!
7 lat temu ktoś polecił, a ja walczę do dziś.
Na twoje warunki, tylko magnolia gwiaździsta
siewki na drugi rok zakwitną
Myślę o magnolii, w zeszłym roku kupiłam Sunsation i posadziłam ją pod płotem w lasku od drogi, i myślę że mogę ją przesadzić, jest jeszcze malutka, więc dałabym radę, tylko decyzji za nic nie potrafię podjąć
Irenko wiosnę masz mega zaawansowaną już . U mnie dopiero się co nie co budzi.
Co do czosnków główkowatych to żeby ci się nie siały to musiała byś po kwitnieniu wycinać główki.
Mnie się w zeszłym roku pierwszy raz rozsiała a teraz widzę że spore urosły.
Kiedy mogą siewki zakwitnąć?
Ps. Jaka by Magnolia u mnie dała radę i nie przemarzła?
O białej gwiaździstej też piszą o mniejszej wysokości i pokroju, a w praktyce wszystko zależy od miejsca, wieku i sposobu prowadzenia, podobnie o Susan czytałam, a u mnie wszystkie inaczej
Magnolia pięknie świeci
O widzisz to coś z tymi szałwiami w tym roku jest nie tak.
Twoje zniknęły całkowicie to dziwne,moje są ale kiepsko odbijają , będę zmianiać na kocimiętki , skoro te szałwie takie kłopotliwe
Wiesz co, ja jakoś nie mam nawyku sprawdzania temperatury... . I tak niczego nie okrywam, będzie co ma być a ja będę zdrowsza .
Weź mnie nie strasz!
Magnolia dziękuje
Moje magnolie rosną, odpukać, ładnie. Ta biała w zeszłym sezonie część przyrostów miała takich po 30cm . Twoje też się rozbujają.
Widzę ją z okien salonu i kuchni. Niech świeci .
Gaury gaurami ale u mnie na frontowej zniknęły chyba wszystkie kępy szałwii... . Śladu po nich nie ma. Jeżówki wyłażą, rozchodniki też, zawilce wiosenne to już w ogóle oszalały a szałwii niet. A miałam tam z 5 czy 6 kęp. Na podkuchenej też ich nie widzę. Przedziwne. Nie wyobrażam sobie frontu bez szałwii, chyba będę musiała dokupić...
Ciemiernikom podsypywałam rozgniecione skorupki lekko mieszając je z ziemią.
Piękna jest ta Twoja latarnia . Faktycznie swieci z daleka.
A właśnie, u mnie magnolie (raczej mniejsze niż większe) rosną i żyją…, ale żeby miały jakieś mega przyrosty, to już niekoniecznie. Jedynie u jednej (Lennei alba) zauważyłam więcej pąków kwiatowych niż w zeszłym roku.
Dziękuję za wszystkie porady, będę realizowała rabaty.
Pogoda coraz ładniejsza więc zaczynam działać- od małej kwadratowej rabaty. Na środku rośnie parę lat magnolia. Usunęłam darń będę robiła obrzeże i sypała torf i kore. Chciałam coś wsadzić pod magnolie. Myślę o wrzosach. Myślicie że to dobry pomysł?
Bardzo lubię tę magnolię choć teraz pewnie bym się trzy razy zastanowiła czy ją kupić albo może posadziłabym ją w innym miejscu, nie tak centralnie. Dlaczego? Bo jest w z tych wcześnie kwitnących i w dodatku biała - białe kwiaty liźnięte mrozem wyglądają bardzo nieciekawie. Gdyby była np. różowa nie byłoby tak bardzo widać uszkodzeń mrozowych. Więc teraz trzymam kciuki by jej mróz nie ściął . W razie czego mam tez drugą magnolię - Susan i ta kwitnie później i na ciemny róż .
Mam też taką krzaczastą choć na razie rośnie dość wąsko .
Faktycznie piękny ten klonik - nie usuwaj zdjęcia. To tylko potwierdza, że z tymi klonami to loteria.
Fajnie wygląda taka kolumna, ja mam wersję wielopienną, taką rozczochraną
Na klonach się zupełnie nie znam, ale kiedyś przejeżdżając koło dworca u siebie w mieście odkryłam, że rośnie u nas piękny okaz i mimo naszych często srogich zim dobrze sobie radzi.
Jak będzie trzeba skasować zdjęcie to daj znać