Marta, u mnie to samo Pół ogarnięte, pół nie. I to gorsza połowa, pod ogromnym dębem, ale to już zadanie na przyszły rok.
Ten rdest widziałam chyba na ZtZ, śliczny jest. Jak u niego z wymaganiami? Słońce?
tak, klimat robi się dość dziwny.
Życzę Wam dobrych, spokojnych deszczy jesiennych, najlepiej nocnych.
Pieknie u Was jak zawsze.
Rdest -prezent rozrósł i i szalaje cudnie
Kurna a ja nawet jeszcze nie pomyślałam o cebulkach.
Z bylinowej to werbena szaleje w najlepsze, kłosowiec jeszcze daje radę, rdest to terminator, jeżówki blade, monardy mają już suche główki, zostawię to się wysieją...
teraz czekam na trawy, część już kwitnie, a reszta jeszcze się waha w tej kwestii
Ja wsadziłam rdest nieodmianowy, taki zwykły, w takie ciężkie miejsce, żeby zadarniał, może jak mu będzie tam nie za dobrze to nie będzie taki inwazyjny