W przydomowym ogrodzie
Życie prawie nad stan
Mogłabyś mieć moja pani.
Lecz cóż radzić na to mam,
Nakrył ogród dziki łan,
A myśmy tacy zaplątani.
Bo w ogrodzie rośnie pnącze,
W dzikim winie świat się plącze,
Bo w ogrodzie dzikie wino,
Kto je tutaj siał, dziewczyno?
Bo w ogrodzie rośnie pnącze,
W dzikim winie świat się plącze,
Bo w ogrodzie dzikie wino,
Kto je tutaj siał?
Powiedz, kto mógł zasiać to dzikie wino?
Może to zrobiłaś ty - hej, dziewczyno?
Po co tu zasiałaś to dzikie wino?
Po co je tu dałaś?
Gdy ona mówi do mnie, że karocą jechać chce
I mówi do mnie tak jak do ściany.
Nie o to wcale chodzi, że karocy nie ma nie,
Ja jestem tylko cały zaplątany.
Bo w mym domu rośnie pnącze,
Okno z drzwiami mi się plącze,
Bo w mym domu dzikie wino,
Kto je tutaj siał, dziewczyno?
Bo w mym domu rośnie pnącze,
Okno z drzwiami mi się plącze,
Bo w mym domu dzikie wino,
Kto je tutaj siał?
Powiedz, kto mógł zasiać...
W zaciętości wpadam w gąszcz i buszując w pnączu,
Zrywam wszystko z drzwi i ze ściany.
Ona nagle mówi, że wina pragnie, wina chce,
Ja jestem w pustym domu zaplątany.
Gdzie to wino, dzikie pnącze?
Czemu już nas nie oplącze?
Mógłbym z tobą w winie ginąć
I osłonę winną zwinąć...
Powiedz, kto zasieje nam dzikie wino?
Może zrobisz dla mnie to - hej, dziewczyno?
Powiedz, kto zasieje nam dzikie wino?
Kto je tutaj da?
Mam nadzieję, że udało się znaleźć trochę cienia. W słońcu nie dało się wytrzymać. Wczoraj i dzisiaj w cieniu było 30 stopni.
Zaległam na dwa dni w pozycji horyzontalnej. Nadrabiałam zaległości prasowe.
Szumiało, pachniało i bzyczało. Chłodziłam się zmrożoną wodą różaną z dodatkiem mięty i melisy.
Rośliny z każdej strony idealnie izolowały mnie od otoczenia.
Na pierwszym planie Mary Rose, w głębi Rosa rugosa.
Listki na pędzie kwiatowym nie będą się niestety rozrastać, ale od dołu błyskawicznie pojawią się nowe liściaste olbrzymy.
Zachwycam się teraz molinią Variegata. Idealna do cienia. Pięknie trzyma kępę i cudownie rozjaśnia cieniste zakątki.
Basiu, tę tawułkę kupowałam w necie od prywatnej osoby, która sprzedawała nadwyżki ze swojego ogródka. Roślina występowała pod nazwą "tawułka Arendsa biała".
Oprócz niej kupowałam jeszcze różową i bordową. Rosną między turzyca włosistą i stipą, zakwitną nieco później.
Zakupione roślinki pałuje posadzić w ten sposób
Tam gdzie kamienie na zewnętrznej stronie planuje posadzić selserie jesienną a pomiędzy hakonkami (2 a 3) miłorząb Troll czy jakieś inne propozycje?
To miłe Kasiu co piszesz
Dzisiaj po jednym dniu nieobecności aż trudno mi było uwierzyć że jestem w swoim ogrodzie. Nigdy nie widziałam tyle róż kwitnących w jednym czasie. A jeszcze nie wszystkie rozwinięte bo część w pąkach jeszcze. Byłam zachwycona tym widokiem.
Koteczki po przeprowadzce do nowego mieszkania zagubione
Enderek nie spał całą noc i pilnuje córki w sypialni.
Cypisek patroluje teren ze swojej łodzi podwodnej.
Marzył mi się piękny ciemnozielony gesty trawnik, a więc na jesień wywiozłam starą ziemie(na której niekoniecznie chciała rosnąć trawa) nawiozłam nowej i poczekałam na wiosnę aby zabrać się za przygotowanie terenu do zasiania trawy. Po wykonaniu wszystkich niezbędnych prac przyszedł czas wysiewu. Trawę wysiałam dość gęsto po czym zwałowałam przysypałam czarną ziemią i ponownie zwałowałam.Teoretycznie powinnam czekać już tylko efekty, ale niestety trawę zmyło wraz z majową burzą, a więc dosiałam trawę na gołe pola ponownie. Na trawę zastosowałam nawóz wiosenny firmy barenbrug a efekt tego jest taki jak niżej. Proszę o pomoc bo trawa jest nierównomierna z plamami a miała być gęsta i drobna.