A ogród pod naszą nieobecność nabrał masy przed wyjazdem trawę kosiliśmy i jest do koszenia, rabaty zarosły też chwastem, mus poplewić, ale cieszę się już, że jestem w domu jutro pobadraniam co u Was, bo dzisiaj nie dam rady...
Witaj Magda u mnie. Bardzo dziękuję za tak miłe słowa. On się ciągle zmienia i mam nadzieję, że teraz już w takiej aranżacji zostanie. Bardzo lubię rośliny kwitnące. Projektowanie danej części ogrodu, to dla mnie trudna sprawa i u mnie czasami długo to trwa. Oglądanie ogrodów innych osób na pewno bardzo pomaga.
Mirusiu, bardzo dziękuję. Faktycznie rodki i azalie już podrosły. Niektóre już nawet przycinałam. W tamtym roku przemarzły i bardzo mi ich brakowało a tym roku gwiazdorzą.
Łucja, ja bardzo lubię ten czas oczekiwania na kwiaty nowych roślin. Ja irysy musiałam wysadzać z tej rabaty przy nowo wybudowanym domu, szły do kastr budowlanych, a potem na nowe rabaty. sadziłam na łapu capu i już widzę, że też czeka mnie powtórne przesadzanie.
Z ogrodu wyleciały 3 rozplenice, 4 miskanty.
Zostały jeszcze dwie rozplenice, mysle co z nimi zrobić, bo one dopiero startują, przez co mnie wkurzają.
A tutaj mój 6cio latek zrobił sobie plac zabaw