Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "Tess"

W Gąszczu u Tess 12:11, 22 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12462
Do góry
Irenko, nie przepraszaj, pisz

Ale nie rozumiem tego:

system niepartyjny też jest zagrożeniem, ponieważ zawiązanie klubu wyborcó i na czele listy usytuwanie kandydata o wysokiej pozycji finansowej, może grozić złamaniem demokracji, korupcją, kumoterstwem, nepotyzmem itd,;

Jakoś wydaje mi sie, że korupcja, nepotyzm i kumoterstwo ma większe szanse tam, gdzie pieniędzy brak...
Ogród w Holandii 12:06, 22 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12462
Do góry
Konstancja30 napisał(a)

Iza , jako stała bywalczyni na pokojach Marzenki (czy też Madżenki, ja wolisz), nie powinnaś mieć problemu. Przecież tam to dopiero się człowiek połapać nie może jak przez kilka godzin zaśpi. U mnie to mały pikuś w porównaniu


tys prowda ... mówiąc słowami serialowego bohatera ... zaspanie u ani ASC ... Irenki czy Madżenki i wielu wielu innych wybaczcie nie wymienię ... eliminuje człowieka z literackich wieczorów ... za to ubarwia forumowe życie ...


No. I dlatego przeczytałam tylko/aż od 282 strony, bardziej wstecz nie idę!

Miałam kupić rubrum, ale zniechęcilo mnie to, że nie zimuje. A to zimowanie w garażu to ryzykoiwna sprawa. Raz się uda, raz nie. A i stawiać tych doniczek nie ma gdzie, to królestwo M. przecież
Ale to Twoje takie ładne, że mam poczucie, że złą decyzję podjęłam...

Ależ Wy się znacie na różach, szacun Pojęcia o nich nie mam, bo ich nie mam, ale w przeciwieństwie do Gabik, choć też się ich boję - będę je mieć
W Gąszczu u Tess 12:01, 22 sie 2012


Dołączył: 23 sty 2012
Posty: 69457
Do góry
Tess napisał(a)

A to już chyba taka ogrodowiskowa tradycja, że ni stąd ni zowąd, nagle jakaś dyskusja się wywiązuje na czyimś wątku, luźno tylko związana z właścicielem.
Gratuluję aktywności Ozz.
A z tym, co napisała Tess (jak by nie było właścicielka) nie zgadzam się w całej rozciągłości!! W większości demokracji ludzie głosują na partie, bo w dużych miastach nie znają po prostu kandydatów. Ale nie przeszkadza to rozliczać, wpływać, grozić etc. Nie wiem dlaczego akurat w Polsce miałoby to nie działać. Bo jeśli to ma nie działać, to by znaczyło, że Polska nie nadaje się do demokracji i może zamiast do UE powinna wstąpić do Wspólnoty Niepodległych Państw? Taki logiczny wniosek mi się nasunął


Agatko, grozić czym? Że nie będziesz na nich głosować następnym razem? Ludzie oddają głos na swojego sąsiada, ale on jest na piątym miejscu na liście, i jakoś tak ten system wyborczy jest skonstruowany, że te głosy liczą się na tego, co jest wyżej na liście... To na najwyższych miejscach na liście partie umieszczają miernych, bniernych, ale wiernych... I tacy zawsze przejdą Ja się na tym nie znam, ale jakoś tak to działa.
A że nie znamy kandydatów, to odrębna sprawa i tutaj - absulutnie się z Tobą zgadzam


tak, krótko; w Polsce obowiązuje system partyjny wyłaniania kandydató do Sejmu, więc aby nasz kandydat z 5 miejsca wszedł, partia musi uzyskać w skali kraju wysoki wynik wyborczy, a sam kandydat bardzo dużą ilośc głosów, więc w takim przypadku wchodzi i ten z 1 miejsca na liście i np. z 5 czy ostatniego, które jest uważane za bardzo strategiczne miejsce

nie jest to dobry model wyłaniania kandydató, ale system niepartyjny też jest zagrożeniem, ponieważ zawiązanie klubu wyborcó i na czele listy usytuwanie kandydata o wysokiej pozycji finansowej, może grozić złamaniem demokracji, korupcją, kumoterstwem, nepotyzmem itd,; to pozwoliłam sobie napisać, ponieważ jestem politologiem i posiadam niezłą wiedzę na ten temat
dalej się nie rozwodzę, bo to przecież Ogrodowisko, a nie debata publiczna nad społeczeństwem obywatelskim
sorki Tess
W Gąszczu u Tess 11:51, 22 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12462
Do góry
agata_chroscicka napisał(a)

Tess, imienniczko mojej córci ukochanej, po której musze zaraz lecieć do przedszkola! No przeciez nie będę tu teraz wykładu robić jak działa demokracja! Grozić różnymi rzeczami, włączać prasę, upubliczniać złe działania, nie pozwalać im czuć się bezpiecznie w tych swoich gabinetach! Rózne na świecie ludzie sposoby wymyślili, żeby władza chciała być dobra a nie zła. Gdyby to było łatwe, to nie byłoby o czym gadać. A że jest trudne, to walka trwa!


Agatko, bo zaraz ktoś pomyśli, że ja we władzach zasiadam, albo inicjatywy oddolne mam w nosie, albo demokracjinie rozumiem, więc już tłumaczę
Co do zasady, to ja się z Tobą i Twoimi opiniami zgadzam. I zdarzają się przypadki, że mieszkańcy wspólnoty, także tak wielkiej, jak Warszawa, podejmują akcje oddolne i władza się ugina. Tak było niedawno zresztą, w kwestii opłat za przedszkola. Warszawa ustaliła jakieś stawki (zgodne z ustawą), ludzie pisali petycje, organizowali akcje i sam premier nakazał Pani Prezydent obniżyć te opłaty.
Władza się przestraszyła. I owszem. Więc ten mechanizm działa.
Tylko że skala tamtego protestu była duża, bo skutki działań władzy dotykały bezpośrednio bardzo wielu mieszkańców i to w najbolesniejsze miejsce, bo po kieszeni.

A ile osób obchodzi zieleń miejska? Albo to, że blok powstanie w miejscu parku? Garstkę uwrażliwionych na piękno natury i okolicznych mieszkańców. Reszta - w tak dużej aglomeracji - nawet nie wie, gdzie jaka inwestycja powstaje.
Ogród w Alei Lipowej... 11:32, 22 sie 2012


Dołączył: 29 maj 2011
Posty: 6263
Do góry
Dzięki Betysiu na razie zaglądam na szybko do siebie. Zapiszę t e nazwę, może kiedyś mi się uda zakupić.

Tess one chyba takie najpospolitsze i jedne z najstarszych, ale niektórzy uważają że też najbrzydsze. Dla mnie najbrzydzsze w " ..." dlatego że wcale nie są takie złe. ....ale napisałam
...oj chyba wiesz o co mi chodzi... fotki po południu wstawię.

Aniu asc szukasz jej u mnie w wątku czy szukasz żeby kupić, bo nie zaczaiłam?
W razie co wstawiam fotę. To ta co rośnie u mnie koło Limelight, na razie tylko.


lekko ponad połowe siatki sięga



W Gąszczu u Tess 11:32, 22 sie 2012


Dołączył: 28 lis 2011
Posty: 5351
Do góry
Tess napisał(a)

A to już chyba taka ogrodowiskowa tradycja, że ni stąd ni zowąd, nagle jakaś dyskusja się wywiązuje na czyimś wątku, luźno tylko związana z właścicielem.
Gratuluję aktywności Ozz.
A z tym, co napisała Tess (jak by nie było właścicielka) nie zgadzam się w całej rozciągłości!! W większości demokracji ludzie głosują na partie, bo w dużych miastach nie znają po prostu kandydatów. Ale nie przeszkadza to rozliczać, wpływać, grozić etc. Nie wiem dlaczego akurat w Polsce miałoby to nie działać. Bo jeśli to ma nie działać, to by znaczyło, że Polska nie nadaje się do demokracji i może zamiast do UE powinna wstąpić do Wspólnoty Niepodległych Państw? Taki logiczny wniosek mi się nasunął


Agatko, grozić czym? Że nie będziesz na nich głosować następnym razem? Ludzie oddają głos na swojego sąsiada, ale on jest na piątym miejscu na liście, i jakoś tak ten system wyborczy jest skonstruowany, że te głosy liczą się na tego, co jest wyżej na liście... To na najwyższych miejscach na liście partie umieszczają miernych, bniernych, ale wiernych... I tacy zawsze przejdą Ja się na tym nie znam, ale jakoś tak to działa.
A że nie znamy kandydatów, to odrębna sprawa i tutaj - absulutnie się z Tobą zgadzam


Tess, imienniczko mojej córci ukochanej, po której musze zaraz lecieć do przedszkola! No przeciez nie będę tu teraz wykładu robić jak działa demokracja! Grozić różnymi rzeczami, włączać prasę, upubliczniać złe działania, nie pozwalać im czuć się bezpiecznie w tych swoich gabinetach! Rózne na świecie ludzie sposoby wymyślili, żeby władza chciała być dobra a nie zła. Gdyby to było łatwe, to nie byłoby o czym gadać. A że jest trudne, to walka trwa!
W Gąszczu u Tess 11:30, 22 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12462
Do góry
grupa_trzymajaca_grabie napisał(a)
Jaka ciekawa dysputa.
Podoba mi się ten pomysł - http://ibikekrakow.com/2011/09/17/relacja-z-parking-day-2011/
Duże aglomeracje powinny się zmieniać, bo małe senne miasteczka zagapiły się na nie i u siebie robią brukowane place zamiast zieleni.
W moim miasteczku w rynku były skwery, drzewa, sezonowa roslinność ozdobna. Było ładnie, kolorowo. Miejskie dzieci miały gdzie sie pobawić a emeryci mogli odpoczywać w cieniu drzew, grać w warcaby czy szachy. A teraz mamy wszędzie kostkę brukową, lichą rośliność i brzydką fontannę. Jak znajdę zdjęcie, to dołączę. O ile Tess wyrazi zgodę.



Święte słowa co do betonowania małych wsi i miasteczek. Tam gdzie Rozlewisko, we wsi gminnej sytuacja jest identyczna. Był uroczy skwerek, taki mini park, gdzie można było przysiąć na ławeczce w cieniu; ściezki były takie naturalne, jakimś czymś wysypane, ale twarde i ładnie utrzymane. W tym roku zobaczyłam, że ułożono chodniki z kostki, szerokaśne, dwa razy szersze niz poprzednie (i niż potrzeba) i dwa razy ich więcej (tam, gdzie ich nie było i nie są potrzebne). Wygląda to okropnie, ale dla włodarzy - wielkomiejsko

Dawaj to zdjęcie Aguś Jak będę nad Rozlewiskiem też zrobię i pokażę. Koszmar
W Gąszczu u Tess 11:25, 22 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12462
Do góry
agata_chroscicka napisał(a)
A to już chyba taka ogrodowiskowa tradycja, że ni stąd ni zowąd, nagle jakaś dyskusja się wywiązuje na czyimś wątku, luźno tylko związana z właścicielem.
Gratuluję aktywności Ozz.
A z tym, co napisała Tess (jak by nie było właścicielka) nie zgadzam się w całej rozciągłości!! W większości demokracji ludzie głosują na partie, bo w dużych miastach nie znają po prostu kandydatów. Ale nie przeszkadza to rozliczać, wpływać, grozić etc. Nie wiem dlaczego akurat w Polsce miałoby to nie działać. Bo jeśli to ma nie działać, to by znaczyło, że Polska nie nadaje się do demokracji i może zamiast do UE powinna wstąpić do Wspólnoty Niepodległych Państw? Taki logiczny wniosek mi się nasunął


Agatko, grozić czym? Że nie będziesz na nich głosować następnym razem? Ludzie oddają głos na swojego sąsiada, ale on jest na piątym miejscu na liście, i jakoś tak ten system wyborczy jest skonstruowany, że te głosy liczą się na tego, co jest wyżej na liście... To na najwyższych miejscach na liście partie umieszczają miernych, bniernych, ale wiernych... I tacy zawsze przejdą Ja się na tym nie znam, ale jakoś tak to działa.
A że nie znamy kandydatów, to odrębna sprawa i tutaj - absulutnie się z Tobą zgadzam
W Gąszczu u Tess 11:20, 22 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12462
Do góry
Do Ozzi A rozpychaj się do woli

No, takie historie, że buduje się na terenach zieleni, też i u nas są. Jak wszędzie. To przez brak planów zagospodarowania, alete z kolei sa tak proceduralnie pokrecone (ich uchwalenie), że procedura trwa latami

Ech, polskie realia

Fajna inicjatywa Ale taka jednodniowa, czyto na dłużej efekt był?
W Gąszczu u Tess 11:17, 22 sie 2012

Dołączył: 20 sty 2012
Posty: 2764
Do góry
Jaka ciekawa dysputa.
Podoba mi się ten pomysł - http://ibikekrakow.com/2011/09/17/relacja-z-parking-day-2011/
Duże aglomeracje powinny się zmieniać, bo małe senne miasteczka zagapiły się na nie i u siebie robią brukowane place zamiast zieleni.
W moim miasteczku w rynku były skwery, drzewa, sezonowa roslinność ozdobna. Było ładnie, kolorowo. Miejskie dzieci miały gdzie sie pobawić a emeryci mogli odpoczywać w cieniu drzew, grać w warcaby czy szachy. A teraz mamy wszędzie kostkę brukową, lichą rośliność i brzydką fontannę. Jak znajdę zdjęcie, to dołączę. O ile Tess wyrazi zgodę.

W Gąszczu u Tess 11:15, 22 sie 2012


Dołączył: 28 lis 2011
Posty: 5351
Do góry
A to już chyba taka ogrodowiskowa tradycja, że ni stąd ni zowąd, nagle jakaś dyskusja się wywiązuje na czyimś wątku, luźno tylko związana z właścicielem.
Gratuluję aktywności Ozz.
A z tym, co napisała Tess (jak by nie było właścicielka) nie zgadzam się w całej rozciągłości!! W większości demokracji ludzie głosują na partie, bo w dużych miastach nie znają po prostu kandydatów. Ale nie przeszkadza to rozliczać, wpływać, grozić etc. Nie wiem dlaczego akurat w Polsce miałoby to nie działać. Bo jeśli to ma nie działać, to by znaczyło, że Polska nie nadaje się do demokracji i może zamiast do UE powinna wstąpić do Wspólnoty Niepodległych Państw? Taki logiczny wniosek mi się nasunął
Ogród w lesie 10:58, 22 sie 2012

Dołączył: 20 sty 2012
Posty: 2764
Do góry
Tess napisał(a)
O matko! To u Was taka nawałnica przeszła, ze drzewa z korzeniami wyrywała? O rany...

Piękne pomidory, Agnieszko Etykietki uświadomiły mi, że pojęcia nie mam, co jem (znaczy - jaką odmianę). To co kupuję ma na imię pomidor




Ja też wcześniej jadałam tylko pomidory. Teraz przeszłam na wyższy stopień wtajemniczenia. Testujemy różne odmiany, ważymy, smakujemy i przetwarzamy. Mam nadzieję, że do jesieni wybierzemy zwycięzcę!
W Gąszczu u Tess 10:47, 22 sie 2012


Dołączył: 20 cze 2012
Posty: 1908
Do góry
O tu jeszcze się poskarżę: http://www.tvp.pl/krakow/aktualnosci/spoleczne/zamiast-parku-mlynowka-krolewska-kolejny-blok/7815353

A wiesz Agato, że to dobra myśl Myślę, że do zwołania sympozjum to mi wpływów jeszcze trochę brakuje, ale pomysł, że władza ma się bać... to jest to! U nas władza za głęboko już puściła korzenie i za stabilnie się czuje, więc jest jak jest.

Z drugiej strony nie ograniczam się tylko do narzekania (ach, ta wspaniała polska cecha w mej krwi! ), tylko przyłączam się do wszelkiego rodzaju akcji ,,zieleniarskich". Ot na przykład PARK(ing) DAY:

http://ibikekrakow.com/2011/09/17/relacja-z-parking-day-2011/


Z góry przepraszam Tess, że się rozpycham w jej ogrodzie
Ogród w lesie 10:38, 22 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12462
Do góry
O matko! To u Was taka nawałnica przeszła, ze drzewa z korzeniami wyrywała? O rany...

Piękne pomidory, Agnieszko Etykietki uświadomiły mi, że pojęcia nie mam, co jem (znaczy - jaką odmianę). To co kupuję ma na imię pomidor
W Gąszczu u Tess 10:34, 22 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12462
Do góry
agata_chroscicka napisał(a)
Zazwyczaj to jest tak, że w Polsce władze nie czują żadnej presji ze strony mieszkańców. Ludzie prywatnie sobie narzekają, ale nie podejmują żadnych działań. A jak wiadomo od narzekania to jeszcze żadna władza się nie zmieniła na lepsze. Władza musi się bać! Wtedy zaczyna działać. Tak właśnie jest w krajach tradycyjnie postrzeganych jako rozwinięte i zawsze stawianych za przykład dobrych rozwiązań. Władza cały czas czuje na plecach oddech wyborców, zwłaszcza władza lokalna. I dlatego nie podejmuje decyzji, które ludziom się nie podobają. Tak sama z siebie ta władza niczego pożytecznego nie zrobi i są na to setki w dziejach przykładów


No, święte słowa, tylko niestety, to nie działa w polskich realiach, a w szczególności w dużych miastach. Takie miasta jak Warszawa czy Kraków, choć stanowią - z mocy ustawy jednostkę samorządu terytorialnego, a ich mieszkańcy stanowią wspólnotę, to tak naprawdę o lokalności, czy wspólnocie nie mam mowy. Skala takich miast, różnorodność potrzeb poszczególnych dzielnic i osiedla powoduje, że trudno prowadzić jakąś jednolitą politykę w danym zakresie (urbanistyczną, drogową, czy w zakresie infrastruktury technicznej). A mieszkańcy nie mają naprawdę żadnego wpływu na to, co się dzieje i jak. To przez nasz pokręcony system wyborczy - do rady miasta czy dzielnicy nie głosuje się na cżłowieka, tylko na listę, a listy to partie (oczywiście, cały czas piszę o dużych miastach).
W Gąszczu u Tess 10:29, 22 sie 2012


Dołączył: 12 kwi 2011
Posty: 11364
Do góry
Tess napisał(a)

Witaj Teresko ooo tak, teraz w miastach robi się ładniej, zaczynają dbać o zielone enklawy i to jest wspaniałe.
Jestem ciekawa jak wyjdzie Twoja rabatka trzymam kciuki


Tak, powiem szczerze, że Warszawa - no, w każdym razie jej centrum, bo dzielnic obrzeżnych nie mam okazji oglądać - ma naprawdę coraz ładniejsze skwerki i rabaty.

Jakiś czas temu zdumiałam się na widok posadzonych falą wysokich traw pomiędzy jezdniami al. Jerozolimskich (w pobliżu Pl. Zawiszy). Tylko ta falka i nic więcej, a efekt - świetny!
Nie mam zdjęcia, bo tylko przejeżdzałam, a telefon w torebce w bagażniku miałam (zawsze wożę torebkę w bagażniku, proszę się nie śmiać i nie dziwić).

Dziękuję za trzymanie kciuków, oj, będą potrzebne


jak prowadzę samochód przez Warszawę to gapię się wyłącznie na drogę, bo wariatów i piratów drogowych nie brakuje Torebce w bagażniku w ogóle się nie dziwię znając powody
W Gąszczu u Tess 09:53, 22 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12462
Do góry
Ozz napisał(a)
Osz kurczę pieczone nie smażone ! - jakie rabaty

To Kraków - musze to z bólem powiedzieć, coraz brzydszy... tu zamiast enklaw zielonych stawiają bloki, ostatnio nawet w środku parku (Młynówka Królewska) zaczęli budować... ech, ciężkie widoki po urlopie, ciężki powrót do rzeczywistości


O, jesteś, Ozzi Nie narzekaj, że po urlopie ciężko. Wiesz, jak ciężko być ciągle przed urlopem?
W Gąszczu u Tess 09:52, 22 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12462
Do góry
monteverde napisał(a)


maja dobrego miejskiego ogrodnika, ana pierwszym nawet "moje" astry są


O ile mi wiadomo, Warszawa nie ma miejskiego ogrodnika
A nasadzenia Pl. Grzybowskiego były (chyba) ujęte w całościowym projekcie rewitalizacji, przeprowadzonej w latach 2010-2011, która obejmowała wymianę małej architektury i chodników i rewaloryzację zieleni.


O astry zadałam pytanko w Twoim wątku

Dopisuję, bo mi Ania odpowiedziala w swoim wątku, co to za astry:

monteverde napisał(a)
Nazywa się aster divaricatus maja biały kolor są bardzo delikatne i we wrześniu kwitną kiedy już innych kwiatków coraz mniej czy o tym mówimy?
W Gąszczu u Tess 09:47, 22 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12462
Do góry
KasiaWB napisał(a)
Witaj Teresko ooo tak, teraz w miastach robi się ładniej, zaczynają dbać o zielone enklawy i to jest wspaniałe.
Jestem ciekawa jak wyjdzie Twoja rabatka trzymam kciuki


Tak, powiem szczerze, że Warszawa - no, w każdym razie jej centrum, bo dzielnic obrzeżnych nie mam okazji oglądać - ma naprawdę coraz ładniejsze skwerki i rabaty.

Jakiś czas temu zdumiałam się na widok posadzonych falą wysokich traw pomiędzy jezdniami al. Jerozolimskich (w pobliżu Pl. Zawiszy). Tylko ta falka i nic więcej, a efekt - świetny!
Nie mam zdjęcia, bo tylko przejeżdzałam, a telefon w torebce w bagażniku miałam (zawsze wożę torebkę w bagażniku, proszę się nie śmiać i nie dziwić).

Dziękuję za trzymanie kciuków, oj, będą potrzebne
Rododendronowy ogród II. 09:36, 22 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12462
Do góry
Bogdzia napisał(a)
W moim lesie wyrosły chyba kanie . Jest ich pięc ale nie znam się na tyle żeby je zużyc. Na dole mają takie zgrubienia jak muchomory więc się boję. Hania by tu była pomocna.








Bożenko, wygląda jak kania Ale nie sugeruj się tym, bo moja znajomość grzybów taka sobie (delikatnie rzecz ujmując) jest

ale gdyby to były kanie, to niezły łup. To bardzo smaczny grzyb.

Miłego dnia

Zapomniałam dopisać, że fajny karmnik dla ptaków. Już o nich czytałam, ale u mnie raczej z dokarmiania ptaków nici - moje koty by je tylko stresowały i vice versa: koty stresowałyby się ptakami
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies