Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "Tess"

W Gąszczu u Tess 11:17, 22 sie 2012

Dołączył: 20 sty 2012
Posty: 2764
Do góry
Jaka ciekawa dysputa.
Podoba mi się ten pomysł - http://ibikekrakow.com/2011/09/17/relacja-z-parking-day-2011/
Duże aglomeracje powinny się zmieniać, bo małe senne miasteczka zagapiły się na nie i u siebie robią brukowane place zamiast zieleni.
W moim miasteczku w rynku były skwery, drzewa, sezonowa roslinność ozdobna. Było ładnie, kolorowo. Miejskie dzieci miały gdzie sie pobawić a emeryci mogli odpoczywać w cieniu drzew, grać w warcaby czy szachy. A teraz mamy wszędzie kostkę brukową, lichą rośliność i brzydką fontannę. Jak znajdę zdjęcie, to dołączę. O ile Tess wyrazi zgodę.

W Gąszczu u Tess 11:15, 22 sie 2012


Dołączył: 28 lis 2011
Posty: 5351
Do góry
A to już chyba taka ogrodowiskowa tradycja, że ni stąd ni zowąd, nagle jakaś dyskusja się wywiązuje na czyimś wątku, luźno tylko związana z właścicielem.
Gratuluję aktywności Ozz.
A z tym, co napisała Tess (jak by nie było właścicielka) nie zgadzam się w całej rozciągłości!! W większości demokracji ludzie głosują na partie, bo w dużych miastach nie znają po prostu kandydatów. Ale nie przeszkadza to rozliczać, wpływać, grozić etc. Nie wiem dlaczego akurat w Polsce miałoby to nie działać. Bo jeśli to ma nie działać, to by znaczyło, że Polska nie nadaje się do demokracji i może zamiast do UE powinna wstąpić do Wspólnoty Niepodległych Państw? Taki logiczny wniosek mi się nasunął
Ogród w lesie 10:58, 22 sie 2012

Dołączył: 20 sty 2012
Posty: 2764
Do góry
Tess napisał(a)
O matko! To u Was taka nawałnica przeszła, ze drzewa z korzeniami wyrywała? O rany...

Piękne pomidory, Agnieszko Etykietki uświadomiły mi, że pojęcia nie mam, co jem (znaczy - jaką odmianę). To co kupuję ma na imię pomidor




Ja też wcześniej jadałam tylko pomidory. Teraz przeszłam na wyższy stopień wtajemniczenia. Testujemy różne odmiany, ważymy, smakujemy i przetwarzamy. Mam nadzieję, że do jesieni wybierzemy zwycięzcę!
W Gąszczu u Tess 10:47, 22 sie 2012


Dołączył: 20 cze 2012
Posty: 1908
Do góry
O tu jeszcze się poskarżę: http://www.tvp.pl/krakow/aktualnosci/spoleczne/zamiast-parku-mlynowka-krolewska-kolejny-blok/7815353

A wiesz Agato, że to dobra myśl Myślę, że do zwołania sympozjum to mi wpływów jeszcze trochę brakuje, ale pomysł, że władza ma się bać... to jest to! U nas władza za głęboko już puściła korzenie i za stabilnie się czuje, więc jest jak jest.

Z drugiej strony nie ograniczam się tylko do narzekania (ach, ta wspaniała polska cecha w mej krwi! ), tylko przyłączam się do wszelkiego rodzaju akcji ,,zieleniarskich". Ot na przykład PARK(ing) DAY:

http://ibikekrakow.com/2011/09/17/relacja-z-parking-day-2011/


Z góry przepraszam Tess, że się rozpycham w jej ogrodzie
Ogród w lesie 10:38, 22 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
O matko! To u Was taka nawałnica przeszła, ze drzewa z korzeniami wyrywała? O rany...

Piękne pomidory, Agnieszko Etykietki uświadomiły mi, że pojęcia nie mam, co jem (znaczy - jaką odmianę). To co kupuję ma na imię pomidor
W Gąszczu u Tess 10:34, 22 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
agata_chroscicka napisał(a)
Zazwyczaj to jest tak, że w Polsce władze nie czują żadnej presji ze strony mieszkańców. Ludzie prywatnie sobie narzekają, ale nie podejmują żadnych działań. A jak wiadomo od narzekania to jeszcze żadna władza się nie zmieniła na lepsze. Władza musi się bać! Wtedy zaczyna działać. Tak właśnie jest w krajach tradycyjnie postrzeganych jako rozwinięte i zawsze stawianych za przykład dobrych rozwiązań. Władza cały czas czuje na plecach oddech wyborców, zwłaszcza władza lokalna. I dlatego nie podejmuje decyzji, które ludziom się nie podobają. Tak sama z siebie ta władza niczego pożytecznego nie zrobi i są na to setki w dziejach przykładów


No, święte słowa, tylko niestety, to nie działa w polskich realiach, a w szczególności w dużych miastach. Takie miasta jak Warszawa czy Kraków, choć stanowią - z mocy ustawy jednostkę samorządu terytorialnego, a ich mieszkańcy stanowią wspólnotę, to tak naprawdę o lokalności, czy wspólnocie nie mam mowy. Skala takich miast, różnorodność potrzeb poszczególnych dzielnic i osiedla powoduje, że trudno prowadzić jakąś jednolitą politykę w danym zakresie (urbanistyczną, drogową, czy w zakresie infrastruktury technicznej). A mieszkańcy nie mają naprawdę żadnego wpływu na to, co się dzieje i jak. To przez nasz pokręcony system wyborczy - do rady miasta czy dzielnicy nie głosuje się na cżłowieka, tylko na listę, a listy to partie (oczywiście, cały czas piszę o dużych miastach).
W Gąszczu u Tess 10:29, 22 sie 2012


Dołączył: 12 kwi 2011
Posty: 11364
Do góry
Tess napisał(a)

Witaj Teresko ooo tak, teraz w miastach robi się ładniej, zaczynają dbać o zielone enklawy i to jest wspaniałe.
Jestem ciekawa jak wyjdzie Twoja rabatka trzymam kciuki


Tak, powiem szczerze, że Warszawa - no, w każdym razie jej centrum, bo dzielnic obrzeżnych nie mam okazji oglądać - ma naprawdę coraz ładniejsze skwerki i rabaty.

Jakiś czas temu zdumiałam się na widok posadzonych falą wysokich traw pomiędzy jezdniami al. Jerozolimskich (w pobliżu Pl. Zawiszy). Tylko ta falka i nic więcej, a efekt - świetny!
Nie mam zdjęcia, bo tylko przejeżdzałam, a telefon w torebce w bagażniku miałam (zawsze wożę torebkę w bagażniku, proszę się nie śmiać i nie dziwić).

Dziękuję za trzymanie kciuków, oj, będą potrzebne


jak prowadzę samochód przez Warszawę to gapię się wyłącznie na drogę, bo wariatów i piratów drogowych nie brakuje Torebce w bagażniku w ogóle się nie dziwię znając powody
W Gąszczu u Tess 09:53, 22 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Ozz napisał(a)
Osz kurczę pieczone nie smażone ! - jakie rabaty

To Kraków - musze to z bólem powiedzieć, coraz brzydszy... tu zamiast enklaw zielonych stawiają bloki, ostatnio nawet w środku parku (Młynówka Królewska) zaczęli budować... ech, ciężkie widoki po urlopie, ciężki powrót do rzeczywistości


O, jesteś, Ozzi Nie narzekaj, że po urlopie ciężko. Wiesz, jak ciężko być ciągle przed urlopem?
W Gąszczu u Tess 09:52, 22 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
monteverde napisał(a)


maja dobrego miejskiego ogrodnika, ana pierwszym nawet "moje" astry są


O ile mi wiadomo, Warszawa nie ma miejskiego ogrodnika
A nasadzenia Pl. Grzybowskiego były (chyba) ujęte w całościowym projekcie rewitalizacji, przeprowadzonej w latach 2010-2011, która obejmowała wymianę małej architektury i chodników i rewaloryzację zieleni.


O astry zadałam pytanko w Twoim wątku

Dopisuję, bo mi Ania odpowiedziala w swoim wątku, co to za astry:

monteverde napisał(a)
Nazywa się aster divaricatus maja biały kolor są bardzo delikatne i we wrześniu kwitną kiedy już innych kwiatków coraz mniej czy o tym mówimy?
W Gąszczu u Tess 09:47, 22 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
KasiaWB napisał(a)
Witaj Teresko ooo tak, teraz w miastach robi się ładniej, zaczynają dbać o zielone enklawy i to jest wspaniałe.
Jestem ciekawa jak wyjdzie Twoja rabatka trzymam kciuki


Tak, powiem szczerze, że Warszawa - no, w każdym razie jej centrum, bo dzielnic obrzeżnych nie mam okazji oglądać - ma naprawdę coraz ładniejsze skwerki i rabaty.

Jakiś czas temu zdumiałam się na widok posadzonych falą wysokich traw pomiędzy jezdniami al. Jerozolimskich (w pobliżu Pl. Zawiszy). Tylko ta falka i nic więcej, a efekt - świetny!
Nie mam zdjęcia, bo tylko przejeżdzałam, a telefon w torebce w bagażniku miałam (zawsze wożę torebkę w bagażniku, proszę się nie śmiać i nie dziwić).

Dziękuję za trzymanie kciuków, oj, będą potrzebne
Rododendronowy ogród II. 09:36, 22 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Bogdzia napisał(a)
W moim lesie wyrosły chyba kanie . Jest ich pięc ale nie znam się na tyle żeby je zużyc. Na dole mają takie zgrubienia jak muchomory więc się boję. Hania by tu była pomocna.








Bożenko, wygląda jak kania Ale nie sugeruj się tym, bo moja znajomość grzybów taka sobie (delikatnie rzecz ujmując) jest

ale gdyby to były kanie, to niezły łup. To bardzo smaczny grzyb.

Miłego dnia

Zapomniałam dopisać, że fajny karmnik dla ptaków. Już o nich czytałam, ale u mnie raczej z dokarmiania ptaków nici - moje koty by je tylko stresowały i vice versa: koty stresowałyby się ptakami
Początki 09:33, 22 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Co do rabaty - ja się oczywiście nie znam, ale po co Ci tam tuje? Tuje sadzi sie, żeby osłonić się od sąsiada albo zeby uzyskać tło dla innych roslin. Ty masz winobluszcz, kóry zapewnia i jedno i drugie i z którego ekspansywnoscią i nieładem z tym związanym, jak widzę, radzisz sobie.

Dereń fajny, dałby ładne jasne plamy, a jego wielkość można ograniczać poprzez cięcie. Ale czy dereń ma być na całej długości rabaty? Bo to byłoby za dużo chyba, takie powtórzenia, co jakiś czas to i owszem.
Lilak - ja lubię kwaity i zapach, ale on strasznie krótko ładny jest (w sensie kiedy kwitnie), potem koloru ani z liści, ani z kwiatów.

Na razie tyle, muszę podumać. Nic nie obiecuję, bo ja się nie znam ale czasem i mnie coś natchnie

I zdrówka życzę Dużo
Początki 09:16, 22 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
malwes napisał(a)
chorowało mi strasznie dużo roslin, głównie na różne choroby grzybowe: berberysy miały plamistość, porzeczki antraknozę, choiny kanadyjskie osutkę, ambrowiec cercosporozę, teraz ostatnio buk płaczący i jarząb szwedzki też wysypały się grzybem. Na wiosnę oczywiście walczyłam tez z przędziorkami na hortensjach.


Matko, jak nawet pojęcia nie miałam, że niektóre z tych chorób istnieją...
Zielony galimatias 09:02, 22 sie 2012


Dołączył: 07 maj 2012
Posty: 4059
Do góry
Tess napisał(a)
Ewuś, przeczytałam jeszcze raz wszystko dokładnie i dalej nie wiem, co Ci doradzić.

Tessi,... to może napisz jakie są argumenty za falami i przeciw nim?... I za póżnym rokokoko takowoż...
Mój kawałek raju II 08:59, 22 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Witaj z rana, Aniu
Przybiegłam tak wcześnie, bo w Gąszczu napisałaś, że masz takie astry jak na Placu Grzybowskim.
Naprawdę?
Jak się nazywają?

W Mikołajkach zobaczyłam je pierwszy raz, w ilości przeogromnej w jednym z ogródków, i zamrłam...
Piękny kolor mają.
Zielony galimatias 08:54, 22 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Ewuś, przeczytałam jeszcze raz wszystko dokładnie i dalej nie wiem, co Ci doradzić.
Ogród nie tylko bukszpanowy - część II 08:40, 22 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
asc napisał(a)
Dzięki Danuś.... a te widoki rabat........ koniec.... moja wsiowa idzie do przeróbki...... za rok demolka.. też trak chce ...... nie weim jak to zrobić, ale zrobię, choćbym miałą kopać ją co rok.....



Aniu, i to jest w Tobie cudowne.
W Gąszczu u Tess 00:29, 22 sie 2012


Dołączył: 31 paź 2010
Posty: 44149
Do góry
Tess napisał(a)

maja dobrego miejskiego ogrodnika, ana pierwszym nawet "moje" astry są
Pomysły na wejście do ogródka-przedogródek 00:23, 22 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Ewcia, gdzie przepadłaś?

Dla odmiany czas na zmiany... 00:21, 22 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
beta napisał(a)
dzis walczyłam z rabatką niby pod różankę

aż na końcu wyszło cos takiego




teraz wypadałoby chyba wymienić ten piach na jakąś treściwszą ziemię?,

mam jeszcze trochę czasu bo roślin jeszce nie zamówiłam, więc spokojnie zdążę przygotować dla nich jakieś sensowne podłoże,


No, Beatko, szacun! Kawał roboty zrobiłaś Ale radzę - słuchaj Gosi, ma rację
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies