Gosiu dziękuję bardzo
No tak to bardzo wciągające i twórcze hobby,
W tym tygodniu namalowałam takiego anioła nad klesztowskim kościołem, to na zamówienie
Maj chłodny. A sporo kwiatów ,, um będzie coraz więcej bo to ubimy i to bardzo.
Dziękuję za miłe , pozytywne sowa
Kwitną orliki
Małgosiu, u mnie jest podobnie, niektóre kwitną co trzy lata, tylko nieliczne kwitną corocznie. W tym roku powolutku rozkwitają i czekam jeszcze na kilka odmian. Te odmianowe irysy są dość chimeryczne, albo nie kwitną corocznie, albo marnie przyrastają, niektóre jakby były zahibernowane. Pomimo tych wad bardzo je lubię, są śliczne.
Wszystkie moje 7 krzewuszek to maluszki jeszcze. Ale kwiecia mi nie pozałowały.
Bociany się zadomowiły i chyba bedą młode.
Agatka mało co opuszcza gniazdo a Jacek donosi gałązki i chyba ją dokarmia.
I bardzo sie kochają co często widać a akt miłości poprzedzony jest klekotaniem.
Nie dziewczyna, ale się wypowie Jak najbardziej wygląda na jeżówkę, większość moich ma taki kształt liści, a jedna odmiana wręcz lancetowate. Dla mnie to jeżówka
Zagadkę z przed paru dni też mam u siebie. Jak chcesz to loooknij