Jestem bardzo rozczarowana różą Alchymist, jesienią żegnam się z nią definitywnie.
Kwiaty ma ładne, ale paskudnie przekwita i to nie dlatego, że padało [ w poprzednie lata było sucho].
No i stale wybija z podkładki.
Za to Pomponella jest cudna, mam ochotę zjeść te pączusie
I te nn, niezawodne
Moja juka pobiła chyba rekord Guinessa w wysokości pędów kwiatowych
tak bardzo oczekiwane róże pojawiły się i u mnie, ale pogoda sprawia, że nie mogę się nimi nacieszyć
Upał, potem gwałtowna ulewa i z pączków zostają kapcie
Ale cos tam pstryknęłam
Jude the obscure
Ale ładnie będzie.
Zaproponuję cisy Wojtek. Kilka lat temu szukałam wąskich cisów. Rozważałam Robusty albo Wojtki. Skończyło się zakupem Wojtków, bo były o wiele tańsze.
Hosta też fajna i chyba pachnąca. Tylko ma fioletowe kwiaty (co mnie powstrzymuje przez rozważaniem jej zakupu ).
Ewcia moim zdaniem to jakieś larwy. Dokładnie takie same znalazłam na spodzie liści jednej z hortek igrodowych. Mnóstwo tego było. Zniszczyłan rękami co do jednego.
Takie ujęcia u ciebie lubię najbardziej.
Trawiasta pięknieje z dnia na dzień.
Straszne są teraz te burze. U nas też prawie codziennie pada. Trawa nie koszona, o chwastach nawet nie wspominając.
Oby pogodowych katastrof nie było.
Kasiu to ładny zestaw tyle pomponików ma ta roza jak się nazywa.
Mam też pastele, ale u mnie jakaś mała. Może się jeszcze rozrośnie w zwyz i w szerz.
Kasiu pięknie musisz mieć pod tym płotem jak się wszystko rozwinie.