[ Tereniu – jak pewnie zauważyłaś powyżej – doznałam ogromnego rozczarowania: to, co miało być jeżówką, jest chwaściorem, a miałam nadzieję, że podsadzę nią lawendę... Trza mi znowu siać... I czekać...
Mój ulubiony rozchodnik – od babuleńki... Nazwała go „Królewski”
[/img]
Nie siej, przecież będziesz u Ani, ona oferowała jeżówki
Mama (ta od Rozlewiska, więc to mama M.) mówi na rozchodnik "Kwiat pustyni"
Piękny ten Twój Jak wszystko u Ciebie
Hortensje cudne
Konstancjo, za problem z kredkami - nie Ale za chroniczny brak czasu - chyba tak..
Człowiek przenióśł swoje bazgroły na jeden bazgroł. Szczerze mówiąc nie mogę się nadziwić, jak Danusia wszystko mieści na kartce papieru...?... Ja nie potrafię.. - albo mi się ogród nie mieścił, albo napisy. Dlatego zamieściłam to, co najważniejsze - kształt rabat chciałam, by był w miarę regularny, ale i tak mi nie wyszedł... Wyszedł... dziwaczny Zdaję sobie z tego sprawę... Ale jaki pan taki kram... Będę chyba zamieszczać wycinki poszczególnych części... Ale - COŚ już jest...
Ogólnie jestem mało techniczna w kwestii zdjęć i ich obróbki - przepraszam za jakość...
Uwagi do rysunku
Górny prawy róg - tam gdzie linia przerywana - to 2ga wersja kształtu rabaty - tam sobie wymyśliłam horensje z irysami i miskantami.. ale równie dobrze mogą wylądować obok magnolii poniżej serbów.
Dolny prawy róg- tam gdzie 3 żółte kreski - to azalie o kremowożółtej barwie *nie widziałam jak kwitną niestety...- dość spore egzemplarze. Posadziłam tam, bo wydawało mi się, że będzie dobrze. Później wizja się zmieniła i za nimi pojawiły się pęcherznice żółte jako żywopłot cięty. No i jest problem..
poza tym tamten kawałek mi się nie podoba... jakaś taka kiszka wyszła. .... Ale azalie będę widziała z tarasu jak zakwitną. Jest plus. I z niebieskim może też się fajnie skomponować .
Uwagi do projektu oprócz wartości estetycznych, które jakie są każdy widzi.. (tu zakrywam oczy )
1. Teren okołotarasowy po prawej stronie - łysy.. jak księżyc w pełni.
2. Nadal nigdzie nie umieściłam drzewek owocowych i malin - będę je prawdopodobnie upychała, bez robienie dodatkowej rabaty owocowej, bo nie ma na nię po prostu miejsca. Jeśli zakątek trawkowo hortensjowy wyląduje obok magnolii po prawej stronie - to drzewka owocowe zostaną tam gdzie są.
W kawałkach mój ogród widzę - w całości już nie. To kawałki, które do siebie nie pasują. Dostaną obwódki z bukszpanu i będą siedziały na trawce
Dobrze, że jesteście dzisiaj u Ani, to mało czasu będziecie miały na oglądanie moich bazgroł.
Agatko, melduję, że żurawkę padnietą obejrzałam.
Ja ją zalałam
No to tak jak ja moje! Ale jak je wsadzisz w przepuszczalną ziemię to już się nie dadzą przelać. Dobrze jest dodać zmielonej i przekompostowanej kory do ziemi. A jeśli bardzo gliniasta to jeszcze piasku.
Elfiku, jakie piękne widoczki ogrodu pokazałaś
Nie tylko pooglądałam, ale też poczytałam i wiem, z czym lawendę i perowskię połączyć
Miłe z pożytecznym
Grac gało i nawet ja mogę zagrac jak będzie pianino lub skrzypce albo chociaż cymbałki, ale zaśpiewac absolutnie nie.
Bożenko, cudne Uśmiałam się, jeszcze sie śmieję
Dobrze że się smiejesz ale ja na poważnie mogę zagrac najlepiej ,,wlazł kotek" lub,, sto lat " bo to chyba jedynie pamiętam po 47 latach nie dotykania tych instrumentów.A na cymbałkach grałam z moją wnusią i wnusiem więc nie tak dawno , jakieś 5 lat temu.
Bożenko, ale ja wierzę, ze umiesz na tych instrumentach grać Śmiałam sie z tego, w jak cudowny sposób (zdecydowanie acz z uśmiechem) "oganiasz się" od Martka
Oj,zaraz mi się od Martek dostanie
No prawda że sie ,,oganiałam" bo co to za pomysł miała , całkiem nie dla mnie.Na instrumentach już grac nie umiem , kiedyś grałam. Na skrzypcach 12 lat nauki to niemało ale bez cwiczeń wszystko idzie w zapomnienie.Marta jak widac zaproonowała Ci ciasteczko,kawkę lub coś chłodnego to ja w Twoim imieniu jutro z tej propozycji skorzystam.Mam nadzieję ze mogę sie do niej zbliżyc na bezpieczną odległośc i śpiewac już mi nie każe.
No znowu się uśmiałam
Smaczego ciasteczka życzę A tego "czegoś chłodnego" to raczej od Martka nie dostaniesz, to było specjalnie dla mnie
Martek, buziolek
Bożenko, już ci życzylam udanej podróży, więc teaz tylko buziolów duzo zostawiam na drogę
Jakieś swoje tajemnice macie.No dobre i ciasteczko jak na nic więcej liczyc nie można.Tereniu trzymaj kciuki żeby burz nie było. Dziś miało padac to by mi ogród podlało ale nic z tego, musze szma podlac.
Słoneczniki u sąsiadki .Dałam bo nie miałam gdzie ich wsadzić i wiedziałam,że będę mogła na nie patrzeć .Cwaniara ze mnie wiem ))))))Wrzucam bo one wyszły takie dziwaczne,że co przechodzę to się mi gęba chacha ...
Piękne te słoneczniki
A danie ich sąsiadce, by mieć je prawie jak u siebie, to plan iście napoleoński
Kwitną prawie na przeciwko ...)))))))
Ja posadziłam za ogrodzeniem z boku 7 szt z czego 5 -ka jest ok .Inaczej nieco wyglądają
To kawka i ciastko złośliwcze ?))))))))))
Kupiłaś perowskią? Fajnie, ja po zakupie (dopiero po zakupie) przeczytałam wątek o niej.
Ale bardzo mi się podoba.
A o jakości obsługi w szkółkach możnaby książkę napisać
Wiosną trafiłam kordylinę. Poszłam do kasy z wybranymi egzeplarzami i wzbudzialam sensację, zleciały sie wszystkie panie sprzedawczynie, zachwycając się i dziwiąc, że takie "ładne coś" mają na stanie
Pojęcia nie miały, co to wogóle jest (etykietki oczywiście nie było, bo ten sklep z rodzaju "w odmianach" -"byliny w odmianach", hosty "w odmianach" itd.)
Ciekawe, co by zaproponowali, jakbym chciała rośliny na zasadową rabatę w słońcu.
a wiesz, ze to jest świetne? Mogę zapożyczyć? ciekawa jestem, co mi zaproponują Będę skrupulatnie notować, i w domu sprawdzę