Śliczny kolor tych goździków, bo to co na dole to chyba goździki. Podziwiam za odwagę i własnoręcznie zaszczepienie róży. Jaką różę szczepiłaś i skąd miałaś podkładkę? Napisz coś więcej o tym eksperymencie.
Aganiu jaki PIĘKNY ANIOŁEK CIĘ odwiedził pociecha i radość dla Serduszka
Szkoda ogrodeczka, pracy Męża ale jest tak jak piszesz - powoli, powoli drogą będzie i ogród się odbuduje.
Buziaki zostawiam.
Dziękuję na pierwszym zdjęciu jest szerszy kadr tej rabatki. Moje niektóre stipy mają trzeci rok, bardzo je lubię. Tu ukłon w stronę "Działeczka- Asi" bo to Ona przysłała mi nasionka.