Mam taką troszkę większą a może nie, w ubiegłym roku udało mi się zrobić walec, kuli nie miałem odwagi, spróbuję w tym roku zrobić , Twoja jest piękna.
to jeszcze mało co nieco
coraz bardziej się rozwijają
kwiaty, ale jeszcze dużo w pąkach, czy te gałązki je utrzymają?
to jest "małe co nieco"? Rany, ale piękna i duża ta rabata limkowa
Co tam jest w tle (w środku) - irysy?
w środku rosną 2 miłorzęby, liliowce, irysy, trawa miłka okazała, kilka innych gatunków traw i róże Chopin, widać na fotce jakie są wysokie już mówiłam, że w swej nieskromności lubię tę rabatę ale kilka innych też
dzięki za pochwały!
Ale piękna ta kulka a jaka równiutka
Od jak dawna ją tak strzyżesz?
Kupiłaś na pniu, czy własnymi ręcami na pień wyprowadziłaś?
Wyprowadziłam paskudnego żywotnika na kulkę bo miał być skazany na wykopanie
Świat można zobaczyć przez tą kulką,ale do zimy się powinna zagęścić .Jakbym to zrobiła wiosną była by ładna,ale wiosna była pod znakiem egzaminów na poziomie podstawowym więc nie pytaj jakie studia !))))))))))))
Dziękuję Tess miałam wrzucić kulkę,ale zaczęłam od tego co kwitnie.
Do żywopłotów i tego typu zabiegów pracuję zwykle i tylko nożycami ogrodowymi ,rok temu zdecydowałam się wspomóc piłą elektryczną łańcuchową Boscha Do tej pory nikt i nic nie zastąpiło moich rąk i raczej nie zastąpi
Czytam cię i po co taki pesymizm!! w twoim wieku to ja szalałam, a i teraz nie mam zamiaru ubolewać, że na karku więcej życie takie piękne jest, o ile mamy w sobie trochę egoizmu i coś z dziecka
Tak czytam i się zastanawiam, ileż Wy tych latek macie?
Dziewczyny, hasło na dziś, na jutro i na zawsze:
Latka za nami pomijamy, wszak wiele jeszcze lat przed sobą mamy!
Tess, przede wszystkim kwitnę ja
Mój ogród dopiero w budowie... Ale zakwitła lilia biała Dzisiaj będę wsadzać budleje, już kwitnące
Zrobię fotki wieczorową porą Mało u mnie kfiatków...
Aniu, a ten floks to ma jakąś nazwę? Zobaczyłam go w wątku u Bożenki (Bogdzi).
Dopisuję
No, przyszłam do Twojego ogrodu i wsiąkłam Kiedyś już tu byłam, nie raz, ale wybiórczo czytałam, bo stron masz mnóstwo.
A teraz czytam od początku, chronologicznie, i delektuję się pięknem Twojego ogrodu, historią jego tworzenia, Twoimi spostrzeżeniami i przemyśleniami o ogroodzie i o życiu...
Jak dobra powieść, szkoda, że muszę czytać w odcinkach
Wiem,że czasami ktoś czyta ,ale nawet jak nie to taki monolog mi nie zaszkodzi .Parcie na atrament jest więc napiszę
Nie wiem ile czasu pieściłam się z kulkowaniem żywotnika na pniu. Chciałam ,żeby z każdej strony jak najmniej był elipsą ,a kulą .Po tych zabiegach zjadłam dość spory,późny obiadek i zaczęłam strzyc tuje.Piła w ręku ,ja na drabinie chyba się starzeje Nie wiem jak ja to kiedyś robiłam tylko nożycami przede mną jeszcze tyle żywopłotu ...
Radość jednak była wielka jak po sprzątnięciu z chodników mogłam poganiać ze szlauchem
Mam nadzieję,że noc będzie ciepła i prysznic nie zaszkodzi kwiatom ,którym też dostarczyłam trochę płynu
Skończyłam tuż przed 22-ą słyszałam pojedyncze koncerty świerszczy, niebo odsłoniło gwiazdy będzie piękny dzień
Oj, czytamy, czytamy
A zdjecia efektów kulkowania pokażesz? Ja pierwszy raz w życiu strzygłam, kulki nijak wyjść nie chciały, elipsy jednak mam
A czym strzyżesz tuje - widze, że jakąś piłą elektryczną. Mozesz przybliżyć, czym i czy zadowolona jesteś z tego narzedzia?
No i zdjątka koniecznie, zdjątka poproszę
Pokaże żywotnika,tuje u nas stanowią pewien rodzaj parawanu ,są za ogrodzeniem wzdłuż działki z 3 stron .Po kulkowaniu nożycami ogrodowymi ma się rozumieć zdołałam jakieś 3 metry ostrzyc zarośnięte tuje stare piłą i tyle samo młodszych niższych .Jednak to początek trzeba dopieścić kształt i nie wiem czy piła da radę - ja muszę )))))))))))))
Aniu, a ten floks to ma jakąś nazwę? Zobaczyłam go w wątku u Bożenki (Bogdzi).
Dopisuję
No, przyszłam do Twojego ogrodu i wsiąkłam Kiedyś już tu byłam, nie raz, ale wybiórczo czytałam, bo stron masz mnóstwo.
A teraz czytam od początku, chronologicznie, i delektuję się pięknem Twojego ogrodu, historią jego tworzenia, Twoimi spostrzeżeniami i przemyśleniami o ogroodzie i o życiu...
Jak dobra powieść, szkoda, że muszę czytać w odcinkach