I jeszcze rabatka, dotąd niewidoczna na zdjęciach, a której istnienia się niektórzy domyślali
Zdjęcia nieco nieaktualne (jukka już przekwitła i ostróżka powtarza już kwitnienie).
I rabatka wzdłuż domu (8,5 metra długa), na której obecnie posadzonkowałam kopytnik:
Sadzonki żurawek już chyba pokazywałam. Ale pokażę jeszcze raz na pierwszym planie te, co się wręcz "ugotowały" zaraz po uszczknięciu i wsadzeniu:
Ale dziś widziałam, że część z tych uschniętych wypuszcza maleńkie serduszka
Miałam silne postanowienie, że dziś pokażę podkrzesane drzewka i poproszę o radę, co dalej.
Ale robiłam zdjęcia około godz. 21 i niestety, było już za mało śwaitła, wyszły bardzo artystycznie rozmazane
Więc jutro muszę zrobić je na nowo, a dziś pokażę trochę innych zdjęć, przybliżających moje pobojowisko
Placyk przy domu (ten z milinem na pergoli). Pergola ma długości 5,20 m.
Przyjemność po mojej stronie ,umiejętnie zareklamowałaś rozlewisko.Lubię jak ktoś ciekawie opowiada ogród nie jest tylko kawałkiem zieleni i kwiatów,a czyjąś historią i pasją .Podzieliłaś się swoimi odczuciami, a mnie to wzruszyło i urzekło
Pozdrawiam
Masz takiego minusa jak stąd do Chin! Byc tu i nie widzieć ogrodów angielskich! Toc to obowiązkowa lektura na Ogrodowisku! Ogrodowisko angielszczyzną stoi!
Tak sobie wędruję po Twoim, Bożenko ogrodzie, napotykając innych zwiedzających i co kogo spotkam, to sie usmiecham. Do gości, ale głównie do do Ciebie Bo niemal każdy z odwiedzjących Cię gości na nowo uświadamia mi, jak bardzo uwrażliwiłaś nas wszystkich swoim postrzeganiem natury - wszyscy motylki fotografujemy
Miłego dnia, Bożenko
Gdyby tak rzeczywiście było ze fotografują motylki i ptaszki dzięki mnie to bym była bardzo szcześliwa. Myśle że i bez moich zachęt wszyscy by próbowali złapac w kadr ciekawe obiekty z naszych ogrodów. Mili są że tak piszą bo wiedzą że ja biegam za nimi z aparatem i każdym żyjątkiem sie zachwycam.
Tess nie wiem jak w wiadomości PW można wysłać zdjęcie? Jakoś mi to nie wychodzi> nie ma tam takiej opcji "wstaw załącznik".. musze Ci tu zostawić , najwyżej usuń po obejrzeniu: Bodziszki - nie znalezłam zdjecia z czasu jak kwitły... sa różowe , ale bardzo zdrowe i silne, mam takich kilka kęp, zdjecia robione dziś :
kany - zdjęcie z zeszłego roku - z tyłu kany.. nie robiłam tego zdjęcia specjalnie kanom, dlatego widać je tak sobie ...ale zawsze - innego aktualnie nie mam, jeszcze mi w tym roku nie zakwitły:
Pierwiosnków z czasu kitnienia też nie mam na zdjeciach, zwykłe żółte, teraz rtlko rozrośniete rozetki..
Pozdrawiam M
Witaj, Agnieszko
Wpadłam z rewizytą i wyjść z podziwu nie mogę!
Kfiatki oczywiście piękne (i liliowce i róże, a ta hotrensja w donicy powala),
ale warzywnik mnie po prostu rozwalił
Mam jakąś słabość do warzywników
Zuza - słodziak
Miło Teresko, że zajrzałaś, zapraszam częściej Byłam u Ciebie i widziałam zdjęcia z mgłą....super
Ja od warzywek wolę kwiaty.... ale jak ma się ogród, to wypada mieć i kawałek warzywnika
o kurczę, ja nie mam warzywniaka, jakoś nie mogę się przełamać, tylko kwiaty
byłam, jak pisałam i tez nie chciałam ogrodu, a jest i teraz sie cieszę
Irenko, ja nie planowałam warzywniaka... na początku gdzieś przy kwiatach posiałam trochę rzodkiewek.... to były najsmaczniejsze rzodkiewki na świecie. W następnym roku było już pięć zagonków... w następnych latach było ich coraz więcej..... w końcu stwierdziłam, że jak dla mnie to za dużo, zrobiliśmy płotek i warzywniaczek przestał się powiększać
Witaj, Agnieszko
Wpadłam z rewizytą i wyjść z podziwu nie mogę!
Kfiatki oczywiście piękne (i liliowce i róże, a ta hotrensja w donicy powala),
ale warzywnik mnie po prostu rozwalił
Mam jakąś słabość do warzywników
Zuza - słodziak
Miło Teresko, że zajrzałaś, zapraszam częściej Byłam u Ciebie i widziałam zdjęcia z mgłą....super
Ja od warzywek wolę kwiaty.... ale jak ma się ogród, to wypada mieć i kawałek warzywnika
o kurczę, ja nie mam warzywniaka, jakoś nie mogę się przełamać, tylko kwiaty
byłam, jak pisałam i tez nie chciałam ogrodu, a jest i teraz sie cieszę
Witaj, Agnieszko
Wpadłam z rewizytą i wyjść z podziwu nie mogę!
Kfiatki oczywiście piękne (i liliowce i róże, a ta hotrensja w donicy powala),
ale warzywnik mnie po prostu rozwalił
Mam jakąś słabość do warzywników
Zuza - słodziak
Miło Teresko, że zajrzałaś, zapraszam częściej Byłam u Ciebie i widziałam zdjęcia z mgłą....super
Ja od warzywek wolę kwiaty.... ale jak ma się ogród, to wypada mieć i kawałek warzywnika