Faktycznie to może drażnić też by mi na nerwy działało Amelio Ato sąsiad też upierdliwy co mu bluszcz przeszkadzałby. U mnie rośnie rdest auberta jako zasłona. On rozrasta się w błyskawicznym tempie tylko ciężko nad nim zapanować. Tnę go często.
Nie dam rady zrobić kuli z tego cyprysa bo to tępołuskowy jest i jego tempo wzrostu to chyba 0,5 cm na rok
Hosty właśnie stamtąd eksmitowałam rosły ładnie, ale głównie były zielone więc i za ciemne w tym miejscu, było buro i ponuro.
Bodziszkom się przyjrzę
Jeszcze w jednym miejscy mam brzozy za domem.
Wszystkie informacje są dla mnie ważne bo jeśli tu tego nie wykorzystam będę wiedziała co zrobić na tamtej rabacie
Tawułki może daj pomiędzy azalie, za azalie... pod brzozą Ci padną
Cyprysa nie wycinaj , zrób z niego kulę
Poczytaj artykuł, tam pisze co da radę pod brzozą, jak się nie otwiera do końca to trzeba kliknąć link.... brzoza jest w trzeciej grupie.
Bodziszki..... polecam takie jak moje (chyba kantabryjski), piękne liście cały czas.. i głupotoodporny. Hosty... te będą rosły wolniej ale urosną. Wgryzam się w twój temat, bo też mam problem z brzozą I chyba będę robić rewolucję..
Pod brzozę dam hostowisko A rdest pszczółkowy dam na nową rabatę koło piwonii
Cenne uwagi. Wszystko trzeba przeanalizować.
Teraz to ja się zaczynam cieszyć, że moja córka ma alergię na brzozy i nie posadziłam ich choć bardzo chciałam
Na planie są oznaczone cyferki :
1 to rabata z wisniami umbra:
2 rabata od strony południowej obok wykuszu
3 taras zastanawiam się ta kratka i ten rdest to chyba do wywalenia?
4 Tu jest front domu i najwięcej problemów. To co obecnie rośnie idzie out.
Dziękuję za streszczenie
Pod brzozami głównie ma być stipa i gdzie nie gdzie jakiś kolorek ma wystawać zza stipy zobaczę co mi się uda
U mnie są dość wysoko wody gruntowe i mimo, że mieszkamy na wzniesieniu to ogólnie jest bagienko, 1,5 metra od brzóz to na razie muszę walczyć z mchem
Pod brzozą to ci nic nie będzie chciało rosnąć.. tylko rośliny na ubogie stanowiska i suche, nawet jeżówki ci zmarnieją.
Cimicifuga - cień i dość wilgotno inaczej będzie marniała.
Anaphalis - anafalis mi nie chciał rosnąć ładnie, pomimo słońca i wyleciał
Jarzmianka - też nie lubi za sucho i półcień
Mikołajek płaskolistny - sucho, ubogo słoneczko i rośnie na wszystkim
Wilczomlecz Rainbow - u mnie drugi rok.. jeszcze żyje Ale nie mam wyrobionego zdania.. taki pstrokaty nie wiem z czym go skomponować.. wiec się tuła byle gdzie
Liatry - mam mieszane uczucia.. ale je mam i jak kwitną to są ąłdne.. ale pod brzozami ci szybko przekwitną i będą marne.
persikaria-drobnoglowkowa, ja to znam jako rdest himalajski, dostałam w zeszłym roku od Pszczółki i posadziłam pod brzozą. Ewa mówi, że nie będzie rosło pod brzozą bo za sucho będzie.. ale posadziłam i będę podlewać póki się nie rozrośnie.. starsza może da radę..
rutewka - musi mieć wilgotno inaczej będzie marna.
To tyle z moich obserwacji bylinowych z własnego podwórka.
Teren pod brzozą doprowadza mnie do szału. jak była młodsza to jeszcze coś pod nią rosło, a teraz nic nie chce.. i podlewam ile tylko mogę. W końcu nic pod nią nie będzie coś tak czuję. Nawet naparstnice pod nią nie chcą rosnąc, chociaż to rośliny ruderalne. Może kostrzewa będzie rosła... Derenia też wyeksmitowałam bo marniał blisko brzozy (było ok. 1,5-2,0m)
oglądam fotki znowu wraca u mnie temat :rdest - chyba go jednak w tym roku posadzę
ale największe moje zainteresowanie to : bławatki....u mnie by się nie uchowały ...latam po miedzach, zrywam płatki i suszę ....potem całą zimę dodaje do różnych ziołowych herbatek ( nie są jakoś mocno lecznicze ...ale coś tam wnoszą)
Pani przesłała mi instrukcje ale o powojnikach zdaje się nic nie ma Może się przyda Sporo nasion można wysiewać jesienią, są to nasiona bylin, które do łatwiejszego, szybszego, równomiernego skiełkowania wymagają 4-8 tygodniowej stratyfikacji, czyli przemrożenia; nie poddane temu zabiegowi też skiełkują, tylko w mniejszej ilości i dłużej to będzie trwało; większość nasion można siać zarówno wiosną jak i jesienią;
Jeśli nastała jesień, to nie ma problemu, bo wysiewamy nasiona w gruncie i zaznaczamy miejsce wysiewu. Natomiast gdy kupimy nasiona bylin zimą możemy nasionom pomóc poddając je przechłodzeniu na dole w lodówce (ale nie w zamrażarce!!!). Stratyfikacja polega na przechłodzeniu nasion, żeby łatwiej, prędzej i równomierniej skiełkowały; W tym celu nasiona wysiewamy do doniczek, które szczelnie obwiązujemy przeźroczystą folią w celu utrzymania wilgotności podłoża. Całość wkładamy na 4-8 tygodni na spód lodówki, raz na dwa tygodnie sprawdzamy , czy ziemia jest wilgotna. Po wyjęciu z doniczek w temperaturze 18-20 stopni Celsjusza nasiona kiełkują po około 2 - nieraz 4 tygodniach. Na miejsce stałe wysadzamy po minięciu wiosennych przymrozków. Jeśli przy sprawdzaniu wilgotności podłoża widzimy, że nasionka już kiełkują, to również wyjmujemy i stawiamy na parapet okienny do słoneczka. Nasiona zamiast w doniczkach można trzymać w foliowych zamykanych na gumkę woreczkach;
w zależności od wielkości nasion, odpowiednio przykrywamy je ziemią; nasiona bardzo malutkie, przykrywamy bardzo niewielka ilością, dosłownie szczyptą ziemi, nasiona grubsze, trochę większą ilością i tak dalej.
Wysiew jesienny albo stratyfikacja w lodówce dotyczy nasion roslin:
akant, belamkanda,bertram, czosnki, czysciec, goryczka, jeżówki kłosowiec, krwiściąg, lewizja, miecznica, morina, odętka, ostrózki, parzydło, pełniki, powojnik, przetaczniki, puszkinia, rozplenica, rudbekia, sadziec, serduszka okazała, słonecznica, szarotka alpejska, trawy, wielosił, wiesiołek, żmijowiec -echium; zurawka;
nasiona nie poddane stratyfikacji tez zakwitną, tylko mogą wschodzić trudniej i w mniejszej ilosci;
Wysiew od IV do VI :
aktinidia, alonsoa, aster tongolski, aster alpejski, budleja, chaber, dzielżan, dzięgiel, dzwonki, dzwonki irlandzkie, dyptam, eucomis, echium -zmijowce, farbownik, firletki, floksy wiechowate (floksy wiech. mozna siać też jesienią) gailardia, głowienka, godecja, goździk, hosta, hyzop, jarzmianka, jasieniec, jasminowiec, jeżówka, języczka pomarańczowa, kocimiętka, kosmos, krwawniki, kupidynek, len trwały, len czerwony, lewkonia, mak, miecznica, miłek letni, motylek, nachyłki, naparstnica, nasturcja, niezapominajka, oman wschodni, orliki, ostrożeń japoński, ostrzeń powabny, pięciornik, poslonek, przymiotno, pysznogłówka, ratibida,rdest, rozwar, rutewka, sasanka, skalnica, słoneczniki, smagliczka, starzec, szałwia, szarłat, ślazownik malwowy, slazówka, ślaz maurytański,sorgo, tarczyca, tojad, tojeść krwista, ubiorek, werbeny, wilczomlecz, zawciąg, zawciąg szerokolistny, zawilce, zlocienie, żurawki;
Niektóre nasiona roslin ( driakiew japońska, driakiew kaukaska, lak wonny, nachyłki, werbeny) wysiane odpowiednio wcześnie już w marcu zakwitną w tym samym roku;
Jeżówki wczesną wiosną (w marcu) siejemy na rozsadznik, można tez poddać stratyfikacji w lodówce, równomierniej skiełkują.; można wysiać jesienią
Ratibidę -dyptam wysiewać mozna w lutym-kwietniu na parapet okienny, w maju do gruntu;
Kolkwicję, liatrę, łubin, akant moczymy 24 godziny w letniej wodzie przed wysianiem do gruntu.
Proszę o przesypanie nasionek do torebek papierowych, jest to pewniejsze, niż trzymanie nasion w folii.