Rano nie padało, działałam, wyrzucałam zmarznięte carexy, balkon wczoraj posprzątany, potem grabiłam trawnik, zbierałam liście bo nawiało jak wiało, następnie ukrywałam w krzakach cenne graty Jak zwykle. Aha - zrobiłam mały wianek, bo duży 3 dni wcześniej wymodziłam, ale mchu mi zabrakło i na mały nie starczyło.
Kreska szalała wzdłuż działki, ale nie deptała. Mało waży, jak piórko - 5.700.
Jejku, nie będzie niestety, bo nie ma z czego zrobić , a chłopaki są zajęci czym innym, rzeźby ani postumentu nie dam rady ruszyć sama, więc ja zbieram krzewy, może w poniedziałek coś ruszy.
Trzeba czekać, ja w tej chwili nie wiem. To koło to jakby na jego obrzeżach trawa była nadmiernie nawożona (stąd podejrzenie moczu suczki, który rozpuszczony w wodzie nadmiernie nawozi). A może nawóz się wysypał w nadmiarze w tych miejscach?
Nie można, na podstawie tego zdjęcia, nie potrafię. Gdybym zobaczyła, dotknęła (czy jest żywica?), jaki ma zapach,wtedy tak, ale teraz na podstawie tak odległego zdjęcia - ja przynajmniej nie potrafię.
Zobacz czy wydziela się jakaś żywica, czy coś się lepi do rąk.
O matulu!! to ja dopiero co rozmnożyłam trzmielinę, a te paskudy i tam się namnażają
Bluszczu też mam sporo
Czy dursban stosowany zgodnie z ulotką jest w stanie przynajmniej zmniejszyć populację ?
Niwaki tylko da się zrobić, albo ściąć na 10 cm. od ziemi i czekać aż krzewy się odrodzą.
Sadź w zwykła ziemię ogrodową. Nie lubią mieć za mokro. Pozostawienie takimi jakie są, nie daje żadnego efektu przyjemnego dla oka. Ogołociły się bo rosły w żywopłocie, sprawdź czy są pączki na gałązkach. Jeśli są, to może powoli odbuduja się.
A jak nie ma, to zetnij, a z zielonych zrób sadzonki.
Te, co posadziłaś powinny były być gęściej, bliżej siebie. Łatanie teraz nie ma sensu. To co jest, niech się zabuduje.
Niektóre są krzywo posadzone, albo w nierównych odstępach. Porównaj je nieco jak się da, a by efekt wizualny był lepszy.
Także w niektórych miejscach są np. trzy niskie potem same wysokie. Trzeba było je mieszać i obracać tak, aby tworzyły zwartą ścianę. Ale to się robi podczas sadzenia.
Platan także późno puszcza, podobnie jak katalpa, ale obok siebie nie miałam tych drzew więc dla podobnych warunków klimatycznych - nie wiem co do dat i terminu puszczania liści, ale platana mogą zdobić wiosną wiszące, kolczaste owoce.
Platan dorasta do 6 m średnicy korony, jednak jest takim drzewem że można je ścinać do zera, jak wierzbę i co roku będzie się odradzać.
Możesz sadzić co 6 metrów, ale ja bym sadziła bliżej, co 4 metry i potem w razie czego ograniczała korony. A może nie uzyska tych 6 metrów. albo za wiele lat, więc masz czas.
Twoje pojęcie "normalny wzrost" możesz sama regulować. Przepisy, co ile sadzić na nic się zdadzą. Bądź kowalem swojego (platana) losu.