W sumie, masz rację, ten czyściec, tam ani trochę tam nie pasuje. Teraz tak patrzę. Wyrzucę go i jeszcze mam tam takie goździki w podobnym kolorze, też je eksmituję. Irysy zostawię ale tylko z jednej strony, tam gdzie czyściec wyrzucę. W sumie podoba mi się pomysł z trawami, tam rosną rudbekie, same się wysiewają, był moment, że z nimi walczyłam, bo za dużo. Pomysł taki, zostawię je, ale pod kontrolą, dodam trawy W zeszłym roku miałam tam stopy z tymi rudbekiami, nawet to mi pasowało. Ale stipy zmarzły tylko jedna została, taka nawet nie cała.
Ja zawsze żartuję, że przedogródek jest u mnie najbrzydszy, to co ładne mam dla siebie, za tujami Czasami spotykam się z takim stwierdzeniem, jak komuś nowemu pokazuję zdjęcia, " a gdzie Ty to masz? od drogi nic nie widać " Bo ja lubię mieć ładny widok na ulubione rośliny z okna, a na drogę mam tylko okno kuchenne
Te juki, denerwują mnie ale szkoda mi się ich pozbwać, bo one są bardzo duże jak kwitną. W tym roku są trochę słabsze po tej zimnie ale w zeszłym miały chyba 7 kwiatostanów, a mam tam dwie sztuki i te kwiaty były większe niż ja. Zdjęcie z zeszłego roku
W tym są dużo mniejsze i mniej kwitów mają.
W zeszłym roku miałam ra rudbekie ze stipami, nawet mi sie to podobało Chyba wrócę do tego rozwiązania, tylko może inne trawy poszukam ? Bo stipy nie przetrwały, tam ostatniej zimy. Zostały same rudbekie.