No jest fajny i kręci się po ogrodzie Tyło, chyba kojec, który zrobiliśmy, będziemy rozbierać. On już w nim nie przebywa, jedynie jedzenie mu tam zanoszę, a śpi sobie w garażu, podoba mu się
O te kwiatki chodzi? To jest rodgersja, ona jeszcze nie jest rozwinięta, jak bardziej się rozwinięta, to będzie taki jaśniejszy różowy kolor
tych kwiatów.
A Aza cały czas jest spokojna, ale jeszcze czekamy na ich pierwsze spotkanie. Na taką wyprawę z nimi do lasu to, wekendowa pogoda pokrzyżowała nam plany. No i doszedł jeszcze jeden mały problem, Aza "przyciąga do siebie kawalerów", ale już jej mija. Rozmawialiśmy o tym z weterynarzem, jedno z nich będzie musiało być wysterylizowane. Tu jeszcze się wachamy, które. Aza ma 6 lat, Misiu 9, wolałabym żeby to Misiu był, bo za innymi suczkami nie będzie biegał. A Aza i tak więcej w domu siedzi niż na dworze. Chociaż, on też coraz bliżej salonu i Azy już jest. Bo z garażu do salonu, dzielą go tylko mały korytarz i dwoje drzwi. Na noc i jak Aza ma wychodne, on tam zostaje i jest grzeczny W weekend jak tak padało, to też tam był całkiem zadowolony, sam tam wchodzi, niepotrzebnie kojec budowaliśmy
A i jeszcze jedno, nie kopie dziur w ogrodzie, to mnie cieszy
No jest taki pieszczoch, ciągle ogon mu chodzi i chce być dużo głaskany Jak jestem w ogrodzie to chodzi za mną krok w krok a jak gdzieś sobie pójdzie to po chwili i tak przychodzi
Ta różyczka zaczyna kwitnąć, jest trochę mniejsza niż w zeszłym roku, jednak te mrozy zrobiły troch szkód. Prawie cała zmarzła mi też budleja. A o zdjęciach nawet myślałam, by porobić jakieś Chyba muszę skosić trawę i porobić trochę zdjęć