Jest jeszcze rabata z jukami, od drogi. Najmniej ją lubię, trochę nie mam na nią pomysłu, przerabiałam ją już kilka razy i zawsze wychodzi tu bałagan Jest tam wietrznie, dość dużo słońca, sucho jak nie pada i najgorsza ziemia.
Jest też wierzba, chyba pójdzie na straty, była juz mocno cięta a i tak przysycha.
Dogadałabyś się z Alicją z Zacisze Alicji. Ona ma też taki ogród cienisty, ze ścieżkami i zakamarkami, tylko staw zamiast oczka. Drzewa też większe.
A tak w ogóle to fajny spacer, choć dalej kompletnie się nie orientuję w układzie ogrodu.
Bo ja mam taki "ogrodowy bałagan" A Alicji ogród bardzo mi się podoba Ona ma większe drzewa, staw zamiast oczka, no i cały ogród większy
Co do cienistych ogrodów, mogłabym mieć taki stary, cienisty ogród, trochę tajemniczy W moim jest jeszcze trochę słońca, chociaż coraz mniej mam takich miejsc. Niedługo będę przesadzała trzy piwonie, tam gdzie rosną już nie dają rady, za mało słońca. W tym roku prawie wcale nie miały kwiatów. Mam na nie tylko jedną rabatę, będę je jakoś upychać
Dziękuję Haniu Tak sobie pomyślałam, właściwie mogę powiedzieć, że od zawsze w moim życiu były jakieś zwierzęta. Jak byłam jeszcze w moim domu rodzinnym, mieszkałam na wsi, to zawsze w domu był jakiś pies i kot. Potem jak wyszłam za mąż i mieszkaliśmy już sami, na "swoim", syn był mały to mieliśmy świnkę morską. I tak powoli, powoli, teraz trzy zwierzaki
Ciekawy spacer dla nas przygotowałaś rzeczywiście masz sporo cienistych miejsc z powodu drzew. Ja chciałabym, żeby moje buki trochę szybciej rosły i dały choćby ażurowy półcień
Tak sobie człowiek myśli że cieniste miejsce to łatwiej zagospodarować, ale cień trzeba rozjaśniać i to nie łatwe zadanie. Ale oglądałam w Mai w ogrodzie kiedyś odcinek o kolekcjonerze roślin o biało-zielonych liściach. No sporo tego miał
W cieniu kwitnące się nie ucieszą, wiec ozumiem potrzebę przesadzania piwonii
Ja dla odmiany mam wszystko w słońcu i ktoś by pomyślał, że każdy kwiatek się ucieszy z takiego stanowiska, a tu klops bo żadne delikatne nie rosną tylko mocne byliny z powodu beznadziejnej ziemi.
Zastanawiam się nad Twoimi dylematami, bo też jestem na etapie przeróbek. To takie dążenie do " ideału".
Nie wiem czy Ci pomogę, ale zauważyłam tu 2 kontrasty, może one Cię rażą: piękne ciepłe barwy żółci i pomarańczu, które super kontrastują z tym bordem wysokim, a dalej barwy chłodne: liście irysów, czyściec i niebieskie kwiaty chyba przetaczniki. Można podzielić te dwa kontrasty wysoką trawą np. Proso Northwind ( lubi sucho, nie pokłada się, jest świetne na przesłony) https://krzewy.lukow.pl/kategoria-produktu/trawy-ozdobne/prosa-rozgowate/
Albo możesz ujednolicić bardziej rabatę, ja ostatnio wolę więcej roślin jednego rodzaju i zgrywam o różnych terminach kwitnienia, żeby nie było nudy.
Może brak piętrowości Cię denerwuję, wystarczy wprowadzić jednolitą obwódkę na dłuższym odcinku. Może ładna byłaby na obwodzie sessleria. Ona jest fajna cały rok nawet zimą. Pasuje dobrze ze wszystkim. Tylko po ścięciu w lutym, marcu muszą być cebulowe żeby odciągnąć uwagę od pustki. Sessleria to będzie najmniej pracy
Jeszcze przy dużej ilości kwiatów można punktowo posadzić trawy, ale to też zawsze dylematy jakie. Zrobiłam wszystkie możliwe błędy.
Basiu, odbyłam z Tobą spacer i moje wrażenia są takie, że masz duży ogród. Lubię takie ogrody o charakterze parkowym. W kwestii aranżacji przedogródka nie pomogę, zawsze mam u siebie z tym problem.
Basiu, u Ciebie w ogrodzie dzieje się. Wszystko na plus.
Juki przy płocie - te białe świece wyglądają świetnie na tle bordowego pęcherznika. Elegancko i bezproblemowo.
Rabata "od drogi"* - trudny kawałek, wietrznie i sucho, a Ty i tak wycisnęłaś z niego kolor. Może zamiast walczyć, daj tam więcej bylin na suche miejsca? Juki chyba dobrze się tam czują
Ekipa patrolowa - psiaki dodają duszy. Widać, że to ogród do życia, nie tylko do podziwiania.
Widać pasję od lat.
Nawet "bałagan" na rabacie ma swój urok.
Trzymam kciuki za wierzbę Hakuro!