Taka jeszcze nieładna fotka moich trzmielin po zimie:
Zdjęcie podkręcone, żeby lepiej było widać różnice kolorystyczne.
Po lewej z przodu trzmielina z wyciętymi prawie wszystkimi suchelcami - wyszła zgrabna kuleczka.
Zabawne, bo planowałam tej wiosny przyciąć te giganty na małe kulki (zasłaniały ŚŚ), zatem mrozowe uszkodzenie roślin nie okazało się problemem .
Dzisiaj przycięłam jedną na próbę, jutro reszta
Swoje małe poletko już ogarnęłam, ciekawe, że wzeszło mi trochę stip, choć nie mam ich drugi sezon u siebie, jakoś te nasiona musiały sobie dwie zimy hibernować.
We wtorek wejdę na osiedlową, będę cięła połamane przez zwały śniegu tawuły japońskie i powycinam suche byliny.
Asia, pojęcia nie mam, co to za odmiana .
Kupiłam je lata temu jako mikrosadzonki w markecie. Mają kolor ciemnozielony, błyszczące liście. Na początku przycinałam je w kulę, potem puściłam na żywioł, a na zywiil puszczone rosną sobie w taką luźną kolumnę. Teraz znów mam je w postaci kulek .
Piękny egzemplarz ciemiernika. Niech zdrowo rośnie.
Swoje trzmieliny też tnę w kulki. Wygląda mi na to, że w swojej naturalnej formie są pnączem, bo rzeczywiście mają tendencję do wypuszczania pędów we wszystkie strony. Z kilku egzemplarzy trzmieliny Galiety zrobiłam nawet niziutki żywopłocik
____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam!
"Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu."
~ Władysław Tatarkiewicz