Magarko, przy jednym z dębów darń jest zdjęta tylko w bliskiej odległości od pnia i służyło to jedynie pozbyciu się suchej, brzydkiej trawy. Tu nie będzie rabaty, poza dziubkiem łezki - tam już posadziłam tawułę Tor Gold. Reszta powierzchni miała być tylko wysypana korą, ale to nie jest możliwe z uwagi na ukształtowanie terenu w tym miejscu - cała kora zsuwałaby się w stronę kancika tego obszaru. Stad pomysł na coś zadarniającego i do tego dającego radę w miejscu skrajnie nieprzyjaznym.
Jedną z koncepcji było zrobienie jednego wielkiego koła, ale ten pomysł odpadł w fazie rozkminek. Inne kształty - poza kołem - nie wchodzą w grę. Szerokość pasa trawy była dobierana z towarzyszeniem kosiarki

. EDIT: że nie wspomnę, że z uwagi na susze nieustające od kilku lat koszenie odbywa się niezmiernie rzadko. W tym roku było 2 razy, bo nie było czego kosić

.
Rośliny na duże koło są już wybrane, mam chwilowy problem z ich ustawieniem

A hakonki mam i rosną u mnie bardzo ładnie, potworzasto wręcz

.