Przyszłam do Ciebie od Lidki. Wspomniałaś tam o hortensjach drzewiastych, że one mogą być do cienia. Czy białe czy różowe bardziej nadają się do cienia, pod śliwę. Wolałabym różową.
Będę wdzięczna za radę.
Piękne rabaty pod drzewami Ci wyszły. Co na nich posadziłaś?
Tak, zgadzam się, mnie też deszcz niezmiernie ucieszył. U Ciebie trawnik też się trzyma cały sezon.
Podziwiam za rabaty pod drzewami. Nieźle musiałaś się namęczyć, żeby tam ziemię pod nowe nasadzenia przygotować, dołki ciężko się kopie wśród korzeni.Świetna metamorfoza, niech wszystko zdrowo rośnie.
Ostatnio gdzieś mi się wyświetliły podobne rabaty wokół dużych drzew, ale zrobione z kortenowego dość wysokiego obrzeża i dosypana wyżej ziemia tak na jakieś 10 cm co najmniej. Ciekawe, jak się coś takiego sprawdza.
Witaj Basiu
Hortensje drzewiaste/krzewiaste nie tylko mogą być do cienia, ale wręcz nie mogą być w pełnym słońcu .
Oto moje doświadczenia z hortensjami Annabelle (widać je w głębi pierwszego zdjęcia powyżej):
Mam białe Annabelle strong i zwykłe. Pierwsza obserwacja - polecam wyłącznie strong, bo mają silniejsze pędy i nawet, gdy zmokną kwiaty, to nie kładą się na ziemi tak jak czynią to zwykłe. A zwykłe jak się raz położą, to już tak będą leżeć . Dodatkowo strong mają większe kwiaty.
Moje Anabelki rosną w miejscu, w którym mają nieco słońca od wschodu, potem pełen cień, a wieczorem cień rozproszony. W tych warunkach rosną świetnie (czasem to przedpołudniowe słońce jest dla nich nieco zbyt mocne, jednak po lekkim omdleniu ładnie się wieczorem podnoszą), pomimo, że blisko sosen i w piaszczystej ziemi.
Mam tez Pink Annabelle i jest ci ona przepiękna . Mam ją drugi sezon. Nie jest to niestety wersja strong, zatem leży od pierwszego deszczu . Dodatkowo - mam wrażenie (tylko wrażenie, bo nie mam porównania z innymi miejscówkami), że różowa potrzebuje nieco więcej słońca, a moja ma go mniej niż białe. Nie kwitnie tu oszałamiająco, ale i tak ją lubię, bo ma przepiękne kwiaty.
Dziękuję za uznanie dla rabat pod drzewami .
Jeśli Twoje pytanie dotyczy najnowszych rabat pod dębami, to posadziłam tam głównie pęcherznice małych odmian, tawuły Tor Gold i seslerie, a na drugiej - pod jednym dębem - dabrówkę rozłogową i tawuły Tor Gold.
Marta, trawnik był straszny na początku sezonu, bo pierwszy deszcz spadł chyba dopiero w maju... Ale potem odżył i faktycznie trzyma się nieźle, a jak na moje względem niego oczekiwania (bardzo niewielkie) - wręcz rewelacyjnie, no mój własny Wimbledon, proszę ja Ciebie .
Co do nasadzeń - ja nie walczę z korzeniami, nie wycinam ich toporkiem. Wpasowuje się pomiędzy nie, a jesli nie ma takiej opcji - odpuszczam i mam dziurę na rabacie. Przyjmuję to z pokorą. Dodatkowo rabaty pod sosnami i pod dębami mam lekko uniesione. Nie mam tu obrzeża, bo te rabaty są usypane w lekką górkę. Ale wysokie kortenowe obrzeża przytuliłabym chętnie .