Pięknie, kolorowo i bardzo bujnie w Twoim ogrodzie. Księżyc na wyciągnięcie ręki, muszę kiedyś spróbować takiego zdjęcia.
Wypatrzyłam też ciekawą ,,biżuterię ,, ogrodową z metalu, bardzo lubię takie dodatki.
Konewka mi się spodobała, na pewno przydatna przy drobnych siewkach.
Marcin wypróbuj nie pożałujesz, moje już do jedzenia bo dużo wody dostały po deszczach
Te "normalne" to są krótkiego dnia, a te nie.
Grażynko pewnie jakiś gryzoń się nimi zainteresował Dzięki za odwiedziny
Dzięki Aniu tak, krwawnik to bylina, trzyma się na razie kolorystycznie
Dorotko dziękuję za odwiedziny, Ty robisz takie piękne zdjęcia, że nie mam wątpliwości co do Twojej umiejętności sfotografowania księżyca
Hej Vitko pomponelka w czasie upałów jak każdy inny kwiat - zwiesza łepek i schnie, ale ona sama u mnie gubi te nieudane kwiatki, ja ją lubię ale wymaga podpór, ja sznurki powiązałam pomiędzy palikami obeliska i one tak pokładają główki.
8 sierpnia była bardzo dziwna burza. Grzmoty półgodzinne bez przerwy w poziomie nad chmurami, a nie jak zazwyczaj w pionie w ziemię, a potem to...Albo elektromagnetyczna działalność człowieka, albo.... niektórzy mówią, że czasami ujawnia się pole - kamuflaż statku kosmicznego. Obie wersje szurskie
A ulewa była tak intensywna, że rynny nie nadążały odbierać i lało się jakby wiadrami ktoś polewał...
Ciężko pracuję, z tyłu za oczkiem tak się rozrosły pokrzywy - do 2m!! Łącznie z samosiejką czarnego bzu, no szok, jak jest mokro i deszczowo, jak się na naszych żuławskich ziemiach wszystko rozrasta:
i druga rzecz, jest nowa wylewka na starej, bo została rozebrana stara altana i szykuje się nowe miejsce pod nową już zakupioną.
Pierwszy raz posiałam szpinak malabarski i myślałam, że szpinak, jak to szpinak, krzaczasty będzie, a tu się okazało, że łon pnący jest a że był posiany w środku to dokonałam wiekopomnego odkrycia z zastosowaniem szkieletu od zepsutego parasola ogrodowego i się ładnie pnie
Czosnek Milenium świetny jest:
kosmosy, z tego pierzastego muszę nasionka zebrać:
Walkę z pokrzywami toczę co roku, znam temat podmokłych terenów a pokrzywy niełatwo się plewi bo odrastają z małego korzonka i trzeba pilnować.
Zjawisko atmosferyczne porażające. U mnie ze 3 lata temu było podobnie, pioruny poziome, a wcześniej cisza przed burzą była taka jakby świat nie istniał i czarno w dzień jak w środku nocy. Na szczęście mnie tylko zahaczyło a wszystko szło nad autostradą bo tam taki tunel się robi.
Czosnki bylinowe są świetne, rozmnażają się dobrze, zdobią długo. Swoje ścięłam już i będę dzielić po upałach.
Pozdrawiam, lilii Ci będę zazdrościć, ani jedna nie przetrwała. Pewnie ją zeżarły dziady jedne
Nie lubię takich pogodowych, dziwnych zjawisk, zawsze się trochę boję.
A po tych pokrzywach ile miejsca Ci się zrobiło do zagospodarowania Myślałaś już co tam posadzić? Skoro pokrzywy ram rosły i bez, musi tam być w miarę wilgotno i dobra ziemia.
A kosmosy, zawsze gdzieś mi po głowie chodzą, ale one u mnie średnio rosną, chyba za ciężka ziemia i za mało słońca.
Witaj Bożenko- Grzebiuszko Wspaniałe zdjęcia. Fascynują mnie takie zjawiska. Szkoda, że niosą zniszczenia. Księżyc już kiedyś tu podziwiałam Pięknie go uwieczniasz.
Ogrodowo pięknie i z pomysłem
Pozdrawiam