mirkaka
18:15, 29 sie 2025
Dołączył: 09 lut 2015
Posty: 10781
Dziękuję wszystkim Wam kochane dziewczynki za odwiedziny
Tar, to dla mnie przyjemność podzielić się roślinkami
Kordina, mój stożek już wymaga kolejnego cięcia, jak przytnę to wstawię zdjęcie, ja musiałam w środek stożka wbić sztywny pręt bo silne wiatry mi go przechylały
Polon, z tej sadzonki która zimowała pobrałam wiosną nowe sadzonki, tamta była już wyczerpana i wyciągnięta. Nowe sadzonki ukorzeniłam i wysadziłam w ogrodzie do gruntu, bardzo szybko były pierwsze owoce, ale potem przyszło zimno, deszcze i dopiero teraz mam sporo owoców, ale pogoda w tym roku nie sprzyja, u nas ciągle jednak chłodno jest, więc owoce słabo dojrzewają, mnóstwo zielonych na gronach, a czerwonych mniej, czy zdążą do jesieni dojrzeć, zależy od pogody,
Poza tym posadzone są w miejscu trochę zacienionym.
Natomiast uważam że powieliły cechy i rosną jak szalone, wypuszczają mnóstwo pędów,
Czy warto to robić? trudno powiedzieć, cena nasion nie jest jakaś straszna, więc, jak uważasz, to samo można mieć wysiewając wcześniej nasionka
Ja się zastanowię czy będę zimować, to jednak są pojedyncze sztuki, nie najemy się nimi
Makao kępy floksów bardzo się rozrosły, już musiałam poobcinać główne kwiatostany, czekam aż rozkwitną te kolejne. Te różowe ogrodówki już przyjęły barwę zieleni, szkoda, uwielbiam je w początkowej fazie
Anabuko1 krwawnik dostałam od Joli Joku, u niej chorowała i chciała go wywalić, a ja szukałam takiego właśnie
Teraz będę go przesadzać na rabatę z Perowskią, powinien z tymi fioletami też się zgrać
Ewsyg Ewuniu, dziękuję za miłe wpisy
Nicol
Margo2, rudbekia była przeze mnie poniewierana, dopóki sama się nie rozsiała po rabatach, teraz ją uwielbiam, nawet w deszczu cudnie wygląda, nie choruje, nie więdnie od deszczu, cały czas świeci słoneczkami

Tar, to dla mnie przyjemność podzielić się roślinkami

Kordina, mój stożek już wymaga kolejnego cięcia, jak przytnę to wstawię zdjęcie, ja musiałam w środek stożka wbić sztywny pręt bo silne wiatry mi go przechylały

Polon, z tej sadzonki która zimowała pobrałam wiosną nowe sadzonki, tamta była już wyczerpana i wyciągnięta. Nowe sadzonki ukorzeniłam i wysadziłam w ogrodzie do gruntu, bardzo szybko były pierwsze owoce, ale potem przyszło zimno, deszcze i dopiero teraz mam sporo owoców, ale pogoda w tym roku nie sprzyja, u nas ciągle jednak chłodno jest, więc owoce słabo dojrzewają, mnóstwo zielonych na gronach, a czerwonych mniej, czy zdążą do jesieni dojrzeć, zależy od pogody,
Poza tym posadzone są w miejscu trochę zacienionym.
Natomiast uważam że powieliły cechy i rosną jak szalone, wypuszczają mnóstwo pędów,
Czy warto to robić? trudno powiedzieć, cena nasion nie jest jakaś straszna, więc, jak uważasz, to samo można mieć wysiewając wcześniej nasionka

Ja się zastanowię czy będę zimować, to jednak są pojedyncze sztuki, nie najemy się nimi

Makao kępy floksów bardzo się rozrosły, już musiałam poobcinać główne kwiatostany, czekam aż rozkwitną te kolejne. Te różowe ogrodówki już przyjęły barwę zieleni, szkoda, uwielbiam je w początkowej fazie
Anabuko1 krwawnik dostałam od Joli Joku, u niej chorowała i chciała go wywalić, a ja szukałam takiego właśnie


Ewsyg Ewuniu, dziękuję za miłe wpisy
Nicol

Margo2, rudbekia była przeze mnie poniewierana, dopóki sama się nie rozsiała po rabatach, teraz ją uwielbiam, nawet w deszczu cudnie wygląda, nie choruje, nie więdnie od deszczu, cały czas świeci słoneczkami

____________________
Mirka Wszystkiego po trochu pomorskie
Mirka Wszystkiego po trochu pomorskie