Kasia jestem pod wrażeniem jak ogromną pracę wykonałaś w tak krótkim czasie.
Jesteś pracusiem i mistrzem organizacji.
Podoba mi się rozplanowanie ogrodu i jest tak inne od tego który masz obecnie.
Super że rośliny tak dobrze znoszą waszą nieobecność. Niesamowicie się rozrosły.
Dzięki To oczko wcale nie małe 2/3, to całkiem spory prostokąt. Dałaś wierzbę mandżurską nad wodą. Z moich obserwacji bo miałam ją w podwórku. Ona jak jest już sporym drzewem przez cały sezon gubi liście od spodu korony i drobne obumierające gałązki. Zachowuje się jak sosny i od środka korony stale ogołaca. Nie tylko jesienią. Nie boisz się, że będzie wodę brudzić? Ja dosłownie co dwa dni musiałam chodnik zamiatać bo tak sypała. A rośnie dość szybko. Dla porównania wierzby płaczące też gubią gałązki, ale głownie po wichurze i nie gubią tyle liści w sezonie.