Judith ma cały tydzień lać, od poniedziałku już tak pada, na szczęście opady nie są mega intensywne. Sadziłam w kroplach deszczu, a ziemia w tym miejscu akurat była juz przekopywana parę razy, więc było prosto, ale ogólnie jest ciężka w obróbce.
Ja miałam być od jutra do niedzieli we Wrocławiu, ale przez te prognozy o armagedonie odwołałam wczoraj pobyt Przełożę na następny weekend albo za 3 tygodnie.